coś więcej

Bogaty rosół na gęsinie

Najpierw było jajko czy gęś, rosół, czy pasztet? Czy w Waszych domach rosół, paszteciki i pierogi z mięsem są skutkiem gotowania rosołu, czy może tego rosołu gotowania przyczyną? Tradycyjny, prawdziwy rosół z serca domu gotuję dla radości, przyjemności, smaku i na rodzinne spotkania. Jednak tym razem w zamiarze upieczenia nowego, wyśmienitego pasztetu z gęsiny, który podaję z galaretką z czarnego bzu ugotowałam ten cudowny, niezwykle aromatyczny rosół na gęsinie

Sobotnie albo niedzielne popołudnie, rodzinny obiad, spokój i dobre dźwięki… Lubicie Staszka Soykę? Ja w każdej odsłonie, a ostatnio szczególnie bliskie jest mi "Jeszcze Sen". Posłuchajcie...


Rosół zawsze, ale to zawsze kojarzy mi się z niedzielą, rodzinnymi uroczystościami, obiadem u Babci, która sama robiła rosół do makaronu. Mimo, iż często robię sama tagliatelle, spaghetti, czy domowe ravioli, nie przepadam za robieniem makaronu do rosołu. Od roku zakochana jestem w pasta fresca od Ciao Bella - mają specjalną linię vermicelli do rosołu. Pycha!

W naszym domu zawsze gotowało się rosół z kapustą włoską, którą wyjadaliśmy z solą jeszcze na gorąco. Z jednego talerza, z kilkoma widelcami, zazwyczaj jako "przedobiadek" albo niezłe "trzecie śniadanie" ;) Dziś wystarczy, że zawołam kapuuustaaa i słyszę tylko tupot stóp dzieciarni zbiegającej na dół. W końcu kto pierwszy, ten załapie się na najlepszy kawałek, a ta pachnąca gęsiną to już pełen wypas!


Ostatnio rozmawiałam ze znajomą o rosole jej babci. No wiecie, dla mnie to całkiem normalne rozmowy ;) Otóż owa babcia do rosołu dodawała goździki i skórki suszonych jabłek, a że skórek Ci u mnie dostatek po październikowym suszeniu, gęsi rosół miał kilka nowych składników. Cudownie mu to podało aromatu i od tej pory już zawsze dodawać będę kilka suszonych skórek. 


Do gotowania rosołu używam wielkiego, naprawdę dużego garnka, ale i wkładam do niego dużo dobroci - mięsa, warzyw i kości. Gdy to wszystko się powyjmuje, rosołu wychodzi ok 4-5 litrów. Wydawać by się mogło, że to dużo rosołu, nie zjadamy go w całości - część przeznaczam do pasztetu, a część na żytnią zupę gęsią. 


Bogaty rosół na gęsinie

udo, korpus, skrzydła, szyja, żołądek i serce z gęsi
400g podgardla wieprzowego
650g pręgi wołowej
2 marchewki
2 pietruszki
kawałek selera
2 połówki cebuli opalonej nad ogniem wraz z łupinami 
1/4 główki kapusty włoskiej
10 ziaren ziela angielskiego
15 ziaren czarnego pieprzu
5 goździków
3 listki laurowe
2 gałązki lubczyku
4 gałązki natki pietruszki
4 skórki z suszonego jabłka
2-3 szt suski sechlońskiej lub suszonej śliwki
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
natka pietruszki do podania
dobrej jakości makaron do rosołu (u mnie Ciao Bella pasta fresca)

Korpus i skrzydła gęsie włóż w blasze, wstaw na 30 minut do pieca rozgrzanego do 200°C  i piecz, aż kości się zrumienią. Upieczony korpus, skrzydła i umyte pozostałe mięso przełóż do dużego garnka, zagotuj, a następnie zmniejsz płomień i gotuj ok 3-4 godzin, aż mięso będzie miękkie. Koniecznie szumuj w trakcie gotowania i nie zwiększaj płomienia - rosół powinien tylko lekko bulgotać, by pozostał klarowny. 
Oczyść warzywa i dodaj do rosołu wraz z przyprawami i ziołami oraz skórką z jabłka. Gotuj ok 20-30 minut do miękkości warzyw. Rosół przecedź przez sito. Podawaj z domowym makaronem i natką pietruszki. Jest wyśmienity!

8 komentarzy:

  1. Łapie mnie przeziębienie, a ten rosół jest tak zachęcający. Chyba zmobilizuję się by pójść do sklepu i poszukam tych zdrowotnych składników ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, to musi być niezwykle smaczny rosól. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny, klarowny i pyszny z pewnością :), milion lat rosołu nie jadłam o takim konkretnym i bogatym w smaku nie wspomnę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie właśnie kończy się gotować, ale z samej gęsi. I też będzie pasztet, ale nie wiem co jest czego powodem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po genialnej szarlotce tatrzańskiej przyszła pora na rosół. Pani Kasiu, uprzejmie proszę o zmianę nazwy rosołu na "rosół ugrzeczniony". Zrobiłam go dokładnie z Pani przepisu. Córcia (ogólnie niejadek) zjadła 3 duże porcje, za co jej bardzo podziękowałam. Córcia odpowiedziała mi grzecznie: "mamusiu, to ja Ci dziękuję, to był najpyszniejszy rosół jaki jadłam". Podzielam jej zdanie. Pasztet, pomimo tego,że nie miałam wątróbki również wyszedł znakomicie. Teraz przyszła pora na piernik staropolski :o)
    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia Ch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alleluja :) bardzo się cieszę i serdecznie pozdrawiam. Całusy dla córki i koniecznie prosze razem z nią dekorowac piernik!

      Usuń
    2. Córcia i syn uwielbiają dekorować pierniczki. W ubiegłym roku w pierwszej klasie córcia zdobyła 1 miejsce w konkursie szkolnym na ozdobę świąteczną, którą były właśnie kolorowe pierniczki.
      Już nie mogę się doczekać ozdabiania pierników, tak jak i powtórki genialnego rosołu.

      Usuń
  6. Ale jeśli się doda warzywa do gorącego rosołu to czy przejdzie smak warzyw do rosołu? Ja zawsze dodaję razem ale nie wiem czy dobrze robię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)