Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trunki domowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trunki domowe. Pokaż wszystkie posty

Sorbet Rossini (z prosecco)

Spaceruję boso po młodej trawie, zachwycam każdym pąkiem na naszych mangoliach. Tak się cieszę, że już ciepło, że majówka już w kwietniu, że spokój, i cisza, i ptaki wiją gniazda. Niewiele mi trzeba, wystarczy kilka najsłodszych truskawek i pół butelki prosecco. Będzie najprostszy sorbet świata - sorbet rossini, idealny na ochłodę, na małą rozkosz, na deser albo aperitif wyjadany łyżeczką. Zróbcie koniecznie!


Leciutki mazurek z ajerkoniakiem

Wiecie za co najbardziej lubię mazurki? Za kreatywność, którą wyzwalają. Kochamy mazurki z kajmakiem i czekoladą, te z nutą cytryny, pomarańczy, albo kalifornijskiej śliwki, ale jeśli nie chce mi się kombinować z wieloma smakami, robię przecudowny mazurek z ajerkoniakiem, minimalistyczny, leciutki i bardzo prosty. Oczywiście polecany dorosłym!


Rewelacyjny likier czekoladowo-pomarańczowy a'la Baileys trufla pomarańczowa

Kocham tę świetlistość dnia, która następuje na przełomie roku! Po długich tygodniach burolistopadowości nadchodzą dłuższe dni, pięknie układające się światło i nowa energia w bateriach nadziei, które w sobie noszę. Na uroczysty Nowy Rok mam światło, energię i radość zamknięte w niepozornej flaszeczce - likier czekoladowo-pomarańczowy a'la świąteczny Baileys trufla pomarańczowa, zróbcie koniecznie, jest super łatwy i obłędnie pyszny!


Gløgg - skandynawski grzaniec

W mroźne, wściekle zimne wieczory rozgrzewam się grzańcem. Wiele różnych wersji grzańca pijamy, ale jest jeden, który nie ma sobie równych. Norweski gløgg pachnie korzeniami i jest diabelnie mocny. Do gløgga podaję łyżeczkę, konieczną do wyjadania bakalii. Gdy mróz ściska za wszystko co może, zrób domową zaprawę do grzańca, a przygotowanie gløgga będzie błyskawiczne!



Espresso z ajerkoniakiem

Od listopada do Wielkanocy trwa u nas sezon na domowy ajerkoniak. Najczystsza postać kremowej, słodkiej, alkoholowej rozkoszy. Butelkę domowego ajerkoniaku zabieram w odwiedziny do znajomych, bez tego domowego trunku nie może odbyć się żadne spotkanie z przyjaciółmi w karnawale. Ale od kilku miesięcy mam nową miłość. Czarną jak piekło, słodką jak grzech, zniewalającą mocą i smakiem - espresso z ajerkoniakiem

Sangria w kolorze róż

Lato, ciepły radosny weekend, spotkanie z przyjaciółmi i cudowna sangria. Orzeźwiająca, słodka, pełna nasączonych alkoholem owoców. Pije się ją gładko, jak kompot niemalże, tylko potem tak trudno wstać. Radosne śmiechy, wyjadane łyżeczką owoce, panie w letnich sukienkach i panowie, którzy dla  sangrii rezygnują z kufla piwa, czy szklaneczki whisky. Tym razem w ogrodzie króluje sangria w kolorze róż.

I Warszawski Turniej Nalewek i .... sukces!

W sobotę podczas Good Food Fest odbył się I Warszawski Turniej Nalewek, w którym wystawiłam dwie swoje nalewki - nalewkę z pigwowca z 2010 roku i dereniówkę z 2011 roku. Jury obradowało na tyłach Pałacu Królikarnia a mnie udało się podpatrzeć z aparatem ich zmagania. Wystawienie nalewek w turnieju miało być zabawą, a okazało się, że wróciłam z dwiema nagrodami, ha!


Eggnog - sylwestrowy drink wg Mr Boston

Czy znacie eggnog  - jeden z najstarszych świątecznych drinków z USA? Sezon na Eggnog w Ameryce rozpoczyna się w Dniu Dziękczynienia, trwa przez całe Boże Narodzenie, Nowy Rok aż po Wielkanoc. Eggnog był ulubionym drinkiem prezydenta USA Georga Washingtona, a pierwsza zapisana receptura pochodzi z 1775 roku. Według "Mr. Boston Official Bartender's Guide" istnieje wiele receptur na ten wyśmienity drink. Jeśli zastanawiacie się z czym ciekawym wybrać się na domówkowego Sylwestra, koniecznie zabierzcie eggnog.


Jelly-melanż rabarbaru z prosecco

Miałam małe 20-ścia lat. Soczyście zielony, ultrakrótki kostium, druga praca, wieczorne melanże po wysłaniu kolejnego numeru tygodnika do drukarni. Tu fotoedytor, tam dziennikarz, grafik ze skrętem, -nastu współpracowników i oto mała klitka na Powiślu przemieniała się w najbardziej odjechany klub z wyczesanymi drinkami. Tym razem David, nasz fotograf, na 32 metrach kwadratowych swojej rezydencji gościł niemal 30stkę młodych, zdolnych, spragnionych życia. Świat się właśnie przemienił, a przynajmniej jego polska rzeczywistość, Kluska właśnie debiutował z Optimusem na giełdzie (jeszcze nie wiedział, że 15 lat później będzie pasał owce i robił PrawdziweJedzenie). Ktoś kiwał się przy s.t.e.r.e.o, ktoś zmieniał kasety, guacamole z deptanego z fixem avocado, wino z byczej krwi, kilka oszronionych butelek kultowego EB, a David otwierał drzwiczki zamrażalnika w lodówce i wyciągał kilka czarnych i przezroczystych fiolek po filmach - c'mon guys  - żelowe stożki w kosmicznych kolorach gładko prześlizgiwały się w przełykach. 
Ścia lat później mam piękną formę, butelkę prosecco i bukiet rabarbaru - wczorajsze wspomnienie - dzisiejsza melanż z pieczonego rabarbaru i prosecco.


Cytrynówka, limoncellio i crema di limoni

Tak mniej więcej od roku hasło "niewoskowane cytryny" nie wzbudza już we mnie żałosnego 'chlip, tylko gdzie zdobyć?'. Warto poszukać, popytać, umówić się ze znajomymi i kupić cytrusy prosto od farmera we Włoszech, czy Hiszpanii. Świat nam się maluśki robi i wszystko, niemal wszystko zdobyć do kuchni już można - fajnie :) 
Ściągam więc skrzynki cytryn, pomarańczy, mandarynek i grapefruitów, a także włoskie sery, cudowne pistacje, soki/przeciery z pomidorów aż słodkich od słońca. A potem pichcę, siekam, kroję i przetwarzam... Kiedyś cytryn w domu mieliśmy jak na lekarstwo - do herbaty nie bardzo lubiłam, bo gorzka się robiła, czasem ciut soku, czy skórki do sernika. Można powiedzieć, że rocznie na całą naszą rodzinę zużywaliśmy nie więcej niż 1-2 kilogramy cytryn. Teraz jednak mając dostęp do najlepszych gatunkowo owoców bez pośredników, przeżywam "cytrynowe szaleństwo" - soczyste tarty z cytrynami, cytrynowo-pietruszkowe pesto z makaronem, sok do letniej lemoniady z miodem, całoroczna już produkcja słynnego angielskiego lemon curd, skórka do puchatego sernika. Piekę cytryniaka, babeczki cytrynowe, cytrynowe ciasto z Capri, a klementynkami faszeruję kurczaka.  Spożycie cytryn z naszym domu wzrosło póki co do.... 24 kg rocznie! Bardzo, ale bardzo pomaga temu wzrostowi zamiłowanie do kręcenia domowych trunków, a słoje z cytrynówką, limoncello i crema di limoni w różnych fazach produkcji zajmują już pół spiżarni. Albowiem... pyszne są !


Ajerkoniak wyśmienity

Nigdy nie wiem kiedy jest Wielkanoc. No nie mam pamięci do kalendarzy i szybko mi ulatuje z głowy, bo każdego roku jakoś inaczej wypada. Przyzwyczaiłam się do niej w marcu lub pierwszych dniach kwietnia, a tu za chwilę weekend majowy a tuż przed nim święto, które w tym roku prawie mi się zgubiło w kalendarzu. Zupełnie nie wiem czy zdążę cokolwiek napisać o naszych tradycjach i zwyczajach wielkanocnych, ale oczywiście królują u nas jajka. W tym roku mamy Święta "wychodne" zatem  przygotowuję jedynie coś pysznego na wynos, a nie będę robiła całego wielkanocnego stołu. Naszym "wychodnym na pewno będzie doskonały, domowy ajerkoniak



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...