Tort z kiszonej kapusty po królewsku

Kuchnią polską w niemal każdym jej wydaniu zachwycam się od lat. Nie tylko dlatego, że bliskie nam to, co znamy, ale przede wszystkim jest to kuchnia niezwykle bogata z ciekawą historią. Ale kuchnia polska to nie tylko mielony, schabowy i (doskonały skądinąd) bigos, to allaputrina, konfekty, potaże, szałsza, czy zefirki. Ależ pięknie to brzmi! Dziś opowiadam o mistrzowskiej kuchni polskiej sprzed wieków, a tymczasem we własnej kuchni, na przednówku, nim wybuchnie szaleństwo młodych rzodkiewek i szparagów, zróbcie sobie pyszne i proste danie z królewskiej kuchni Jana III Sobieskiego - wspaniały tort z kiszonej kapusty. Proste, szybkie i wybornie smaczne danie!



Doskonały chrzan krok po kroku - 5 wersji

Nie bierze jeńców, nie pyta o zgodę, rozrywa nozdrza, wyciska łzy i każe wołać "chrzanię wszystko! chcę jeszcze"! Na przednówku obowiązkowy lokator lodówki, najlepszy sprzymierzeniec wielkanocnego stołu, suto zastawionej jadalni na rodzinnych spotkaniach i od święta. Wielkanocny  CHRZAN, zrobiony w minutę i bez łez. Zróbcie go koniecznie i podzielcie się przepisem z bliskimi. A w zasadzie jednym z pięciu przepisów, sami wybierzcie kolor, smak i moc. Bo moc jest, potężna!


Ukochana babka ziemniaczana

Spieprzyłam ją. Znów. Moją ukochaną babkę ziemniaczaną jak zawsze robię na ostro, z dużą ilością pieprzu, wypełnioną ziemniakami zmielonymi nie na gładko, tak na ząb, na idealnie. Na przednówku babkę ziemniaczaną podaję jak Królową Bab - zamiast w prostokątnej blasze, piekę Babkę w wytwornej foremce (od której ścianek niezbyt łatwo odchodzi). Dodaję sporo boczku, czasem wiejskiej kiełbasy. Moja Babka pacnie majerankiem, czosnkiem i kusi lubczykiem. Baba, Ziemniaczana Baba na przednówku, zwykła, prosta ukochana. To najlepsza Kuchnia z Serca Domu. Upieczcie ją koniecznie w bury marcowy przedwieczór, gdy już dzień zgaśnie i chcecie się otulić smakiem i zapachem babcinej kuchni.


Granola wytrawna

Lubię chrupko, pikantnie, z biglem. Na przednówku (tu już za chwilę!), gdy skończy się karnawał, powoli zmieniam smak ze słodkiego na słony. Na śniadanie zamiast omletu i gofrów szakszuka albo jajecznica. A do porannej jajecznicy w środku zakatarzonej zimy najlepiej smakuje chrupiąca, nieco pikantna granola wytrawna. Zróbcie sobie słoik na zaś, by podać do zupy dyniowej, wytrawnego omleta i jeszcze kogoś poczęstować.


Dziki śledź z mango

Miłość nie zawsze ma smak czekolady, czasem jest jędrna i ciut słona. Jak śledź. Dziki, soczysty, sprężysty matias. Tę jego wyborną wersję - śledź matias z mango i awokado polecam wszystkim śledziożercom, miłośnikiem słonych deserów, którzy wybiorą schabowego zamiast ciasta i solidnego śledzia w miejsce musu czekoladowego. Tę doskonałą przekąskę zrobicie w 7 minut i zakochacie się na zabój, promis!


8 ulubionych dressingow do salatek

Lubię kombinować w kuchni, stosować szybkie tricki, które usprawniają gotowanie, pozwalają lepiej zagospodarować czas, czy składniki, które mam w lodówce i spiżarni. Jednym z moich ukochanych skrótów w kuchni jest zestaw ulubionych dressingów do sałaty. Gdy masz w lodówce buteleczkę dobrego dressingu, dosłownie w kilka chwil możesz wyczarować wyborne danie z resztek warzyw i owoców, garści zielonych liści, czy zapomnianego kawałka kurczaka z obiadu. To mój sposób na świadomą konsumpcję, na niewyrzucanie, na myślenie jak zagospodarować to co już mam w kuchni. Szczególnie polecam 8 ulubionych dressingów, które znalazły się w mojej książce "W słoiku" (klik).

Pokołyszcie się dziś ze mną do tego pięknego utworu Sama Smith "I'm Not The Only One". You think I'm crazy? 



Bardzo często podaję do obiadu miskę sałat z warzywami, a jako samodzielny posiłek sałatę z krewetkami, piersią kurczaka, mocno doprawionym pastrami albo lekko różową polędwicą wołową. Latem niemal codziennie jadamy zielone liście i nawet te najnudniejsze stają się wyśmienitym daniem, jeśli wymieszam je z ciekawym sosem sałatkowym. Zimą talerz upieczonych batatów i buraków, albo miska sycylijskich karczochów podanych z dobrym dressingiem będzie wyborną kolacją.

Na pomysł robienia dressingów „na zaś” wpadłam przez przypadek, gdy zrobiłam za dużo sosu na przyjęcie i po 2 tygodniach znalazłam zapomniany słoik z jego resztką. Zawsze serce mnie boli, gdy mam wyrzucić jedzenie, toteż pełna obawy najpierw powąchałam zawartość słoika, a potem spróbowałam. Dressing był pyszny! Dzięki temu, że wszystkie składniki się przegryzły, smakował chyba jeszcze lepiej niż w dniu przyrządzenia. Naprędce wyciągnęłam garść zielonych liści, ostatnie pomidory i kawałek upieczonej dzień wcześniej piersi kurczaka. Wymieszałam składniki z dressingiem i miałam fantastyczny obiad. Od tej pory zawsze mam na półce lodówki 4-5 różnych rodzajów dressingów, bo przygotowanie od razu podwójnej czy potrójnej ilości sosu nie zajmuje więcej czasu niż zrobienie pojedynczej porcji. NIE LUBIĘ wyrzucać jedzenia i robię wszystko, by to wyrzucanie ograniczyć. Bo wyrzucanie jedzenia to marnowanie potencjału i zasobów, ale też pieniędzy. Długa przede mną jeszcze droga do ZERO WASTE, ale małe kroki, już małe kroczki się liczą.



Nawet nie wiecie jak cieszę się, że zmiany, która nastąpiła od początku 2018 roku, gdy w końcu  te pieruńskie reklamówki znikły z marketów. Po pierwsze uwielbiam chodzić na zakupy z moimi rozlicznymi koszykami, po drugie zawsze trzymam w torebce czarną maleńką torbę wielorazową i mam taką frajdę, gdy nie pakuję w sklepie każdej marchewki to folii, by ja potem zważyć. Często też zdarza mi się zrezygnować z kupienia warzywa, czy owocu gdy jest zafoliowane jako pojedyncza sztuka (ogórki i cukinia w Biedrze!). Ale największe wzruszenie wywołało we mnie, gdy córka sama kiedyś zaplanowała i zrealizowała zakupy spożywcze, a gdy wróciła i w kuchni postawiła wielorazową torbę z zakupami, okazało się, że to torba "kukurydza", którą jej kilka lat temu podarowałam (dostana od Bonduelle chyba). Moja nieduża dziewczynka miała ją u siebie i zabrała na zakupy wiedząc, że będzie potrzebna. Codziennie uświadamiam sobie, że żadnym gadaniem tyle nie przekażemy dzieciakom, jak własnym przykładem. 

naczynia z otrębów w 2012 roku służyły nam do serwowania dań na piknikach Slow Food Warszawa

W ubiegłym roku, gdy na festiwalu filmów dokumentalnych Docs Against Gravity był grany dokument WWF  "Punkt krytyczny. Energia OdNowa" , zabrałam całą rodzinę do kina. Nie na kreskówkę, najnowszy film fantasy, ale dokument, w którym poruszanych jest wiele aspektów jak możemy zmienić nasza planetę. Brzmi górnolotnie? Ależ wcale! to proste sprawy, codzienne nasze małe wybory. To wybór gdzie będziemy robić zakupy - w markecie, czy targu rolniczym, co może stać się rewolucją żywieniową na większą skalę. Czy zamiast palić węglem, będziemy nosić biżuterię z węgla. Nasze małe decyzje, by zakręcić wodę podczas mycia zębów, wybrać warzywa na obiad zamiast mięsa, zainwestować w oszczędzającą energię lodówkę wpływają na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, a wstawienie kilku więcej okien, w domu, czy zamiana żarówek na LEDy zmniejszy zużycie energii. Dokonując prostego wyboru czy na piknik zabierzesz plastikowe talerze jednorazowe, czy ekologiczne talerze z otrębów, kawę na wynos weźmiesz z papierowym (a najlepiej własnym wielorazowym) kubku, czy zrezygnujesz z plastikowej pokrywki do tej kawy stajesz się świadomym konsumentem. Czy zamiast wyrzucić podwiędnięte jabłka, pokroisz je na kawałki i zrobisz koktajl lub zamrozisz i zmienisz w domowy sorbet. Przede wszystkim zmniejszysz swój ślad węglowy, ale promując świadomą konsumpcję naprawdę wpływasz na to co zostawimy po sobie kolejnym pokoleniom.

Droga, która wielu już podąża - ZERO WASTE - to bardzo świadomy wybór, trudny, ale warto wysiłku. Nawet małymi krokami możemy iść w dobrym kierunku, a dając przykład ograniczenia produkcji śmieci kształtujemy postawy proekologiczne naszych dzieci. Warto - dla siebie i dla nich!

Zobacz króciutki film WWF "Świadoma konsumpcja", który może zainspirować do małych, większych i ogromnych zmian, których samo możemy dokonać. Dokonywać codziennie.




Trwałość dressingów

Wszelkie dressingi, w których składzie jest ocet winny czy jabłkowy i olej lub oliwa, mają nawet 2-3 tygodniową trwałość. Z taką bazą przyrządzenie sałaty trwa krótką chwilę. To mój domowy trik na oszczędzanie sobie pracy w kuchni. Z gotowym dressingiem w lodówce zrobienie wybornej sałaty nie sprawia trudności nawet dziecku czy osobie stawiającej w kuchni pierwsze kroki. A jeśli czasami wybieracie się na przyjęcie plenerowe do przyjaciół i macie za zadanie przynieść coś na stół, zabierzcie warzywa i ulubione zielone liście oraz słoiczek dressingu, by na miejscu połączyć składniki w świeże, wspaniałe danie.



8 ulubionych dressingów do sałaty

Proporcje w poniższych przepisach wystarczą na miskę sałaty dla 3-4 osób. Jeśli chcesz przechowywać je w lodówce jako najlepsze domowe „gotowce”, zwiększ ilość składników trzykrotnie. Ilości płynów podaję w gramach, gdyż nie mam cierpliwości odmierzać ich miarkami czy łyżkami, a zarazem brudzić dodatkowych naczyń. Po prostu wlewam oliwę, olej czy ocet do słoika stojącego na wadze, wciskam funkcję „tara”, potem dodaję pozostałe składniki, zakręcam nakrętkę, intensywnie potrząsając naczyniem, ubijam dressing na gładką emulsję i gotowe!



Dressing czosnkowy 

To najlepszy na świecie sos do mojej ulubionej amerykańskiej Cobb salad, która w składzie ma awokado, chrupiący boczek, grillowaną pierś kurczaka, pomidorki, szczypiorek, jajka i ser z niebieską pleśnią. Ten dressing będzie pasował do każdej sałaty, w której będą zbliżone składniki. Zawsze robię go w dużej ilości.

60g oleju rzepakowego
20g oliwy extra virgin
25g octu z czerwonego wina
5g soku z cytryny
5g musztardy w proszku lub musztardy dijon
2g sosu worcestershire
duża szczypta cukru trzcinowego demerara
duży ząbek czosnku starty na tarce
szczypta soli
spora szczypta świeżo zmielonego pieprzu

Francuski winegret 

Klasyk kuchni francuskiej. W niektórych recepturach występuje także czosnek, ja jednak najbardziej lubię wersję tylko z szalotką. To wyśmienity, bardzo uniwersalny sos do szparagów, karczochów, ciepłej fasolki szparagowej czy sałatki pomidorowej z rukolą.

1 szalotka drobno posiekana
15g octu z białego wina
5g octu balsamicznego, najlepiej jasnego
10g musztardy dijon
ok. 120 g oliwy extra virgin sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
listki świeżego tymianku (opcjonalnie)

Dressing sardelowy 

Mój ukochany, gęsty i pełen umami dressing do sałatki Cezar, która w składzie ma sałatę rzymską, kurczaka, boczek i jajko. Sos jest tak wyjątkowy, że ożywi nawet najnudniejszy mix zielonych sałat, na który nie masz akurat pomysłu.

2 nieduże ząbki czosnku starte na tarce
1-2  drobniutko posiekane fileciki anchois
10g musztardy dijon
15g soku z cytryny
4g sosu worcestershire
1 żółtko
świeżo zmielony pieprz
ok. 60g oleju z pestek winogron
ok. 40g oliwy extra virgin
ulubione dressingi do sałatek
Wymieszaj dokładnie lub zmiksuj składniki dressingu oprócz oleju i oliwy. Wciąż ucierając, dodawaj cienką strużką olej i oliwę, aż do uzyskania gładkiej emulsji o konsystencji rzadkiego majonezu.

Malinowy winegret 

Doskonały do mieszanek zielonych sałat podawanych z owocami (maliny, truskawki, brzoskwinia) i grillowaną piersią kurczaka lub plasterkami półgęska.

25g malinowego octu winnego
50g oliwy extra virgin
1 drobno posiekana szalotka
10g musztardy sarepskiej
1/2 łyżeczki posiekanych listków świeżego estragonu
szczypta świeżo zmielonego pieprzu

Dressing mandarynkowy 

Wyjątkowo rześki, pyszny dressing do sałatki z brokułem, mandarynką i chrupiącym boczkiem albo jajkami przepiórczymi, a także dowolnej sałaty z zimowych warzyw.

75g oliwy extra virgin
20g octu z białego wina
30g soku świeżo wyciśniętego z pomarańczy lub mandarynki
10g musztardy dijon
4g sosu worcestershire
5g cukru trzcinowego demerara
niewielki ząbek czosnku starty na tarce
spora szczypta świeżo zmielonego pieprzu

Dressing miodowo-cytrusowo-tymiankowy 

Wspaniały sos do każdej mieszanki zielonych sałat. Wystarczy polać nim zielone liście wymieszane z garścią pomidorków cherry i uprażonymi pestkami dyni.

1 mały ząbek czosnku starty na tarce
150g oliwy extra virgin
100g soku świeżo wyciśniętego z pomarańczy (najlepiej czerwonej Tarocco)
30g soku z cytryny
30g oleju z awokado
8g sosu worcestershire
1 łyżeczka listków świeżego tymianku
20g dobrego, mocnego miodu (spadziowy, gryczany)

Dressing  orzechowy z granatem 

Intensywnie orzechowy, dość gęsty sos. Idealny do sałatki z grillowanym kurczakiem, awokado i czerwoną porzeczką lub pestkami granata.

15g oleju z orzechów laskowych
15g oleju z orzechów włoskich
50g soku z granatów
50g białego wina
50g octu winnego z białego wina
10 orzechów laskowych obranych z brązowej skórki i zmiksowanych na proszek
szczypta soli morskiej
szczypta pieprzu cytrynowego

Dressing mango 

Lekko pikantny, słodki od mango dressing do sałat z krewetkami, doprawienia awokado na grzance albo grillowanej piersi kurczaka.

50g miąższu lub musu z mango
30g białego kremu balsamicznego z mango
10g soku z cytryny
60g oliwy extra virgin
10g startego świeżego imbiru
2-3g sosu sambal oelek / sriracha / kilka kropli tabasco

____________________________________________


A jak Ty możesz zmienić nasz świat na lepsze?

- kupuj dobrej jakości produkty, które wystarczą na długo - nie traktuj butów, koszulek, sukienek, czy sprzętów agd jak produktów jednorazowego użycia, na jeden sezon
- naprawiaj i reperuj zamiast wyrzucać - oszczędzisz pieniądze i ograniczysz ilośc produkowanych odpadów
- ogranicz ilość zużywanych jednorazówek - torebek foliowych, jednorazowych opakowań, używaj torebek wielorazowych, wymuszaj to także o sprzedawcy na targu
- nie kupuj nadmiernie dużo - jedzenia, odzieży, produktów o krótkim terminie przydatności by ich nie wyrzucać
- wykorzystuj i przetwarzaj jedzenie, które masz w domu - oszczędzisz pieniądze, energię, wodę
- kup filtr do wody - zamiast kupować napoje w butelkach PET
- obdaruj bliskich i znajomych pięknymi torbami wielorazowymi, bo warto edukować !





___________________________________
tym wpisem biorę udział w kampanii WWF Energia OdNowa
promującej projekt społeczny poruszający problem zmiany klimatu 


 


Najzdrowszy kisiel świata na zimę

Już za chwilę ostatki, tłusty czwartek, koniec karnawału. Jeśli macie mieć wyrzuty sumienia po zjedzeniu pączka czy talerzyka faworków, odłóżcie je na półkę i nie smućcie się. Oto możecie dzień później nakarmić dusze pokarmem sezonowym, lekkim, zdrowym, a nawet... czekoladowym. Czekolada nie pyta, czekolada rozumie! Najzdrowszy kisiel świata w wersji zimowej to absolutna petarda - tylko trzy składniki, krótka chwila w kuchni i przepyszny smak - pomarańcze i czekolada. Zróbcie koniecznie!


Żyję! moja energia ze słońca

Zgasłam całkowicie gdzieś w połowie grudnia. Jeszcze w listopadzie ciągnęłam resztką sił, popłuczynami po energii z lata i słonecznych dni jesiennych. Myślałam, że dociągnę, ale jednak zgasłam. Zabrakło energii do robienia zdjęć, do nowych pomysłów na teksty na blog, do nowych odkryć we własnej kuchni. Gasnę razem z ostatnim jesiennym słońcem, a już najbardziej gdy zmieni się czas na zimowy. I to słońce właśnie budzi mnie z zimowego letargu, z ciemności. Całkiem jak ptaki, czy węże na wiosnę. Dziś 31 stycznia 2018 roku w końcu się obudziłam, jeszcze się przeciągam, zbieram energię z pierwszych jasnych, rzęsiście świetlistych promieni styczniowego słońca i czekam na więcej światła, więcej jasności. A Wy, czerpiecie energię ze słońca?

pomarańcze - moje słońce na talerzu

Angielski keks świąteczny (bardzo pijany)

Lubię coroczną tradycję piernika staropolskiego na Gwiazdkę, nastawiania zawczasu zakwasu na barszcz, czy przygotowywania pierniczków na choinkę tydzień przed świętami. W takie małe, drobne, acz znaczące rytuały przedświątecznych przygotowań doskonale wpisuje się też upijanie mocno bakaliowego keksu angielskiego. Im dłużej postoi, tym więcej wypije. Och zróbcie go na Święta koniecznie!

Jedzenie, którego nie będzie

Co lubicie jeść najbardziej? Czy są takie produkty, dania, jedzenie, których Wam brakuje, do których już nie macie dostępu? Kocham masło, uwielbiam mleko, nie mogę najeść się jabłkami, tęsknię do sezonu awokado, które przyjeżdżają do mnie prosto z Sycylii, jednego, czego mi nie brakuje to woda. Jeszcze nie brakuje, ale jak długo? Miesiąc temu wróciłam z Sycylii. Wiecie czego im tam bardzo brakuje?


Szkoła gotowania Marka Łebkowskiego - najlepsza o kuchni polskiej!

Byłam młodą mężatką, z dziećmi dopiero w planach, ale już ambitnie pragnącą się uczyć gotowania i klasyki kuchni polskiej. Nieco onieśmielona ciągłymi pytaniami do mamy "jakie mięso na mielone, jak usmażyć schabowe" kupiłam pierwszą własną książkę o kuchni polskiej. I przepadłam! Mija 20 lat od kiedy zamieszkała w mojej kuchni, gdy zostaję Wróżką Chrzestną jej nowego, pięknego wydania  - "Szkoła gotowania" Marka Łebkowskiego - musicie ją mieć w swojej bibliotece!


Czarne bułki z gęsiną i kimchi, czyli kocham węgiel !

Listopadową jesienią, gdy cały świat wydaje się bardziej czarny, otulam się ciepłym pledem, zaparzam kubek herbaty z korzennymi przyprawami i szukam energii, dobrej energii, która da mi napęd. Od listopada do lutego słońca niemal jak na lekarstwo, za to w powietrzu masa smogu. Przymierzając się do tej notki, zrobiłam czarne jak węgiel bułki z konfitowaną gęsiną i kimchi. To w ramach sezonu gęsinowego i poszukiwań dobrej energii. Powiadają "schyłek węgla", a może jego renesans? 

Zupa dyniowa z kimchi

Mam już pięknie pachnącą, ukiszoną, tydzień fermentowaną kimchi. Nie wiem jak długo wytrzymają te dwa słoje w lodówce. Na szczęście jest to kiszonka, którą łatwo i szybko można znów nastawić. Kimchi jadamy do mięs, szarpanej wołowiny, pastrami w chlebie, w liściach kimchi zawijam gołąbki, robię z nią ostre placuszki z krewetkami, dodaję do zupy z batatów. Kimchi szczególnie kocham w listopadzie - rozgrzewa, dodaje burożywotowi pikanterii, koloru i smaku. Jest jak tęcza smaku pośrodku szaroburego dnia. Ta obłędna zupa dyniowa z kimchi to najprostsze co można zrobić, by zjeść nieco energii i koloru, a gotowa jest w mniej niż 30 minut. Zróbcie ją koniecznie!



Kiszeniaki łemkowskie z grzybami deluxe

Kocham polską kuchnię regionalną, w całej jej różnorodności, a jednocześnie skromności i prostocie. Gdy wracamy z Bieszczad, w których wciąż można zjeść wiele specjałów łemkowskiej kuchni - kisełycię z komperami, hałuszki, proziaki, żytni barszcz, hreczanyki, albo kiszeniaki, czyli gołąbki w liściach kiszonej kapusty, staram się w domu odtworzyć choć część poznanych smaków. Gdy nadchodzi późna jesień, wyciągam beczkę samodzielnie ukiszonej kapusty z całymi głowami kapuścianymi i robię kiszeniaki łemkowskie w wersji delux. Są obłędnie pyszne!


Najlepsza domowa kiszona kapusta

Ukisicie ze mną tej jesieni beczkę kapusty? No dobra, mogą być dwa słoje, na początek. A będzie to początek pięknej, pysznej, chrupiącej historii. Do kiszenia kapusty zabierałam się jak pies do jeża, przez kilka lat. Aż w końcu zaczęłam kisić na potęgę. Na początku w szklanych wielkich słojach, ubiegłej zimy kupiłam sobie piękną dębową beczkę, którą przywieziono mi z Ukrainy. Dzieci uwielbiają domową kiszoną kapustę! Powiadam Wam, NIE MA lepszego smaku niż ta samodzielnie zakiszona. A cały proces jest po prostu banalnie prosty. To co, kto ze mną ukisi?

Pulled indyk ze śliwkami - wyczesany / szarpany

Gdy przychodzi jesień, częściej wyciągam z szafek nasze ulubione kasze - pęczak i gryczaną. Dodaję je do zup, mieszam z warzywami na patelni i podaję z duszonym mięsem. Od kiedy rok temu otworzyli się Siewcy Smaku w Hali Koszyki, kasze kocham jeszcze bardziej. I w podobnej wersji jak oni, czasem sama przyrządzam we własnej kuchni. Śliwkowy pulled / wyczesany / szarpany indyk to hit tej jesieni w naszym domu. KONIECZNIE zróbcie, póki śliwki są!



Jesienne smoothie kawowo-dyniowe

Piekę ostatnio duży dyni, żeby nie robić "pustych przebiegów" piekarnika, zawsze są to większe ilości, które zamieniam w mus, a przez kolejne dni zaklinam dynię w najróżniejsze smaki i struktury. Oprócz dyniowych zup, boskiego risotto dyniowego z orzechami, czy ukochanej granoli dyniowej bez cukru, w chłodniejsze dni podaję na śniadanie szakszukę dyniową, a na deser tartę dyniową,  sernikobrownie z dynią lub cudownie lekki sernik dyniowy. Jeśli jednak lubicie zaczynać dzień od kawy albo fajnego i szybkiego śniadania, zróbcie pyszne jesienne smoothie kawowo-dyniowe. To potężny kop smaku i energii o poranku!


Nadszedł czas na zmianę - najlepsze jedzenie

Od kilkunastu lat trwa w naszym domu rewolucja żywieniowa. Pisałam już Wam o niej wiele razy, zachwalając zalety kupowania w Kooperatywach Grupach Zakupowych, zachęcając do tworzenia i poszukiwania takich inicjatyw wokół siebie, namawiając do wycieczek na lokalny targ rolniczy. To co, macie ochotę na ZMIANĘ? na najlepsze jedzenie na swoim stole? 


Rewelacyjny ketchup śliwkowy

Mamo mamo, ale nie będziesz się gniewać? Ten mały słoiczek ketchupu śliwkowego, tego co zrobiłaś ostatnio to ja codziennie wyjadam łyżeczką ze słoiczka, ale nie gniewasz się? I taka to właśnie historia mojego pierwszego ketchupu. Bo tyle lat się przymierzałam, aż w końcu zrobiłam i to od razu w dwóch wersjach - klasycznej pomidorowej a także ketchup śliwkowo-pomidorowy z korzenną nutą. Dziś robię jego drugą partię. Nim śliwki i pomidory się skończą. Zróbcie koniecznie w weekend, jest super prosty i pyszny.


Rydze duszone w maśle, najprościej

Oczyszczam skrzynkę rudych rydzów, pomarańczowy sok barwo palce, gdy rozkrawam je małym nożykiem. Ślinianki szaleją! Część rydzów zakiszę - tych największych, nieco mniej jędrnych. Cudownie oddadzą swój magiczny smak, gdy późną jesienią ugotuję żur na kiszonych rydzach. Najmniejsze jędrne kapelusze raz dwa obgotowuję i wkładam do korzennej marynaty - będziemy się nimi zajadać w święta. Podam je do pieczonych mięs, pasztetów i świątecznych półmisków. Ale część rydzów musze zjeść natychmiast. Duszone w maśle szałwiowym rydze są cudowne, smakują jak las nad strumieniem. Zróbcie je koniecznie, póki rude rydze są jeszcze na targu.


Domowa kostka - bulion grzybowy

Byliście ostatnio w lesie? Grzybów jak liści w lesie, prawdziwe szaleństwo! Jeśli zbieracie, zazdraszczam uprzejmie, ja na grzyby to tylko z przewodnikiem-grzybiarzem albo kupuję na targu. Ale tak, grzybów w tym sezonie w bród i koniecznie warto je zachować na zaś. Na dłużej na całą zimę i to niejedną! W poszukiwaniu najlepszego smaku i skrótów w kuchni z tegorocznych grzybów zrobiłam nową (obiecaną to na blogu dawno temu) bardzo esencjonalną kostkę rosołową - bulion grzybowy, pełen umami!



Historia się kończy, historia zaczyna?

Jak już mam się zabrać do podsumowań, to ciężko mi idzie. Bo i nagle myśli się nie układają spójnie, i emocje trochę grają... Ale to już ponad 8 lat, wiecie? Historia się kończy, historia zaczyna?
Jadę za chwilę na najlepszą EVER konferencję blogosfery - Blog Forum Gdańsk i myślę sobie, że te 8 lat pisania bloga to minęło błyskiem! Jeszcze niedawno byłam początkującą autorką bloga, a tu już ponad 1100 postów napisane, ponad 1000 przepisów, dziesiątki godzin dobrej muzyki razem wysłuchanej, masa fajnych nowych znajomości i wydana własna książka. A właśnie, wiecie, że nakład się kończy?


Oszałamiający sernik rocher - orzechowo-czekoladowy

Gdy nastaje wrzesień, słońce coraz szybciej gaśnie, a z szafy zaczynają się uśmiechać do mnie ciepłe swetry, na targu nastaje czas orzechów - laskowych kilku odmian i włoskich. Młode, świeże orzechy zjadamy ot tak, jak przekąskę. I to w ogromnych ilościach, ale robię tez z nich moje ukochane pesto laskowe (otrzyjcie je koniecznie w tym roku!). Wyjadam też zapasy orzechów z poprzedniego roku zamieniając je w obłędną domową nutellę, dodając do granoli, a także jesiennych do ciast i deserów.
Pewnej zimnej nocy wrześniowej, gdy musiałam wstać po skarpetki, by w końcu zasnąć, wyśniłam niesamowite ciasto - obłędnie czekoladowe, intensywnie orzechowe - sernik rocher - z tylko z naturalnych składników. Zróbcie go koniecznie!

Cudna sałatka pomidorowa z brzoskwinią i fetą

Kocham sierpień. Za słońce, przetwory, ciepłe wieczory na tarasie. Za włoskie bąbelki i hiszpańskie sery. Za urlop, odpoczynek i owoce na targu. Gdy lato na straganach w pełnej krasie, wyciągam nóż, deskę i butelkę ulubionego dressingu, których kilka zawsze mam w lodówce. Świeże warzywa, soczyste owoce i w kilka chwil doskonałe lekkie danie na stole - cudowna sałatka z pomidorów z brzoskwinią i fetą to kwintesencja upalnego lata. Zróbcie ją koniecznie!


Chleb w mojej diecie

Nie potrafię żyć bez chleba! Kocham jasny pszenny w stylu francuskim z dużymi dziurami, który sama piekę, klasyczny polski razowiec z łomiankowskiej piekarni i nieskomplikowany wilgotny chleb wieloziarnisty z własnego piekarnika. Zwykły pszenny chleb przywozimy raz w tygodniu z Warszawy z zaprzyjaźnionej piekarni i poluję na fajny chleb na targach, a dobry chleb potrafię znaleźć wszędzie. Po prostu nie potrafię bez chleba. A gdy 2,5 roku temu, gdy poszłam do dietetyczki powiedziałam jej, że ja chętnie zmienię tryb jedzenia, ale nie może wyeliminować z mojej diety nabiału, ziemniaków i... chleba. Co dietetyczka powiedziała na chleb w diecie?  


Prosty makaron z łososiem i fenkułem w śmietanie

Makarony u nas rządzą. Oczywiście najczęściej jest to makaron z sosem pomidorowym (i pesto laskowym i kremówką), który uwielbiają dzieci. Jednak gdy średni syn wyjeżdża na chwilę poza dom i śmiało możemy na stół podać ryby, których on nie znosi, robię szybki i pyszny makaron z łososiem w sosie śmietanowym z brandy, jest obłędnie pyszny i szalenie prosty do zrobienia. Dobry latem, ale i w środku zimy, gdy nachodzi ochota na lekkie danie. 



Risotto z żółtą cukinią na cydrze

Zakochałam się w risotto kilka lat temu, jednak do samodzielnego jego robienia oj wiele wiele lat się zbierałam. Raz czy dwa w roku i tyle. Ale tego lata, gdy lipiec nie może się zdecydować, czy jeszcze jest lipcem, czy już końcem października, sierpień jednego dnia zmienia się w maj i tylko dni coraz krótsze, tego lata co chwila robię risotto. Z krewetkami, cukinią albo pomidorowe. Risotto z żółtą cukinią na cydrze jest obłędnie pyszne i super proste, zróbcie. Koniecznie!


Makaron z krewetkami, pomidorami i chilli

Nie ma jak lato, leniwe, lekkie obiady, dobre wino, krewetki, zioła i warzywa prosto z targu. Nie muszę aż do Włoch, żeby jeść po włosku - prosto, szybko i w pełni smaku. W ciepłe lipcowe dni sięgam po dania najprostsze, po smaki prosto z targu, pełne ziół, czosnku, dobrej oliwy. Jeśli lubicie krewetki i makaron, zróbcie koniecznie makaron bavette z krewetkami, pomidorami i chilli. Najprościej!



Genialne lody z czarnej porzeczki

Nareszcie są! Ukochane, wytęsknione, wyczekiwane czarne porzeczki. Nie wyobrażam sobie lata bez przetworów z czarnej porzeczki, bez obrywania z krzaczków rozgrzanych słońcem ciemnych owoców, bez czarnej galette, babcinego kisielu z czarnej porzeczki i musu z czarnej porzeczki, który jest oszałamiająco pyszny. A w tym roku mam nową, absolutnie zniewalająca miłość - błyskawiczne lody kozio-czarnoporzeczkowe. Powiadam Wam, genialne!



Chleb orkiszowy do odrywania pomidorowo-ziołowy

Chleb to jedno z moich najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa, ale i codzienny posiłek w naszym domu. Choć najczęściej kupujemy chleb w piekarni, od czasu do czasu piekę chleb sama. Nie zawsze mam czas upiec pracochłonne chleby na zakwasie, czasem zatem raz dwa robię proste chleby pszenne. Ostatnio szczególnie polubiliśmy chleb orkiszowy do odrywania pomidorowo-ziołowy, jest doskonały do dań z grilla!

chleb do odrywania

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...