Gdybym miała wybrać tylko jedno jedyne danie/potrawę, której robienie sprawia mi największą przyjemność, byłby to domowy makaron - tagliatelle. Zawsze mam w domu mąkę "00", bo z takiej smakuje nam najbardziej, sól morską, wspaniałe wiejskie jaja. I pomocnika kuchennego, z którym w mojej kuchni poszukuję.
na 2 średnio głodne osoby przygotuj:
100g mąki typu "00"
1 duże jajko
szczyptę soli morskiej
Podane składniki zagniataj kilkanaście minut (u mnie mikser z hakiem). Odstaw na godzinę do lodówki przykryte folią. Odcinaj ciasto po kawałku i wałkuj do właściwej grubości (u mnie w wałkownicy do makaronów po dwa razy na poziomie od 1 do 5). Odwieś na kilka minut, by nieco się podsuszył. Tnij na tagliatelle (u mnie maszynka do makaronów). Odwieszaj na wieszak lub rozrzuć na blacie oprószonym mąką. Gotuj w osolonej wrzącej wodzie do wypłynięcia (zaledwie ok 4-5 min).
A jeśli, tak jak ja, zrobisz większą ilość, ususzony makaron zdejmuj z wieszaka i przechowuj w papierowej torebce nawet kilka tygodni, byle się nie zakurzył.
Smacznego!
Smacznego!

Wlasnie bede robic, moze wpadniesz ?
OdpowiedzUsuń;))
Łomatko, bardzo chętnie.... ale w dokładnie przeciwnym kierunku wyruszamy niebawem :( wirtualnie się wpraszam! i daj znać jak poszło :) serdeczności ślę
OdpowiedzUsuńPochwaliłam się właśnie na GP ;)) Następnym razem skrzyknę wcześniej jakieś kumy na akcję.
OdpowiedzUsuńBon voyage !
dzięki Droga Nauczycielko! bez Ciebie nie było by dzisiejszego obiadu :)))
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę!! zdjęcia jakieś masz?
OdpowiedzUsuńniestety, w ogóle o tym nie pomyślałam :(
OdpowiedzUsuń