Szarlotka tatrzańska

To szarlotka z tradycją. Ale taką całkiem świeżą, naszą własną. Jeśli dobrze policzę to było to ok 10 lat temu. Zaczęło się od gorącej herbaty w mroźny dzień na stoku Głodówka. Zmarznięci zajrzeliśmy do niewielkiej karczmy, czy może zajazdu tuż obok - do Bigosówki pytając właśnie o herbatę. A do herbaty, no jakżeby inaczej - ogromny kawałek szarlotki – przepysznej, aromatycznej, wilgotnej i z zaskakująco wysoką warstwą jabłek w cieniutkich plasterkach. I potem każdego dnia już chodziliśmy na tę szarlotkę. Rok później znów byliśmy w okolicach Murzasihla, zatem i szarlotka w Bigosówce. Wtedy też okazało się, że szarlotka owszem, jest specjalnością tego urokliwego miejsca, ale u Gaździny królują przede wszystkim pstrągi! I to jakie, no ale o tych pstrągach to będzie kiedyś inna opowieść. Nie byłabym sobą, gdybym któregoś razu od Gaździny nie wydobyła przepisu – oto ona – prawdziwa szarlotka ze szczytu Głodówka od pani Bigosowej. Jakie to szczęście, że jabłka do niej są tylko jesienią i wczesną zimą, dzięki temu tęskni się za tym smakiem przez całą wiosnę i lato, by w jesienne, szare krótkie dni powrócić do wspaniałego aromatu cynamonowej szarlotki na wyjątkowo kruchym cieście. 
Do Bigosówki zajeżdżamy prawie co roku, zawsze na pstrągi i szarlotkę, wysyłamy też wszystkich znajomych, którzy bywają w okolicach Zakopanego, Małego Cichego, czy Murzasihla. A szarlotkę tatrzańską piekę każdej jesieni.


500g mąki krupczatki
250g margaryny
90g cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 żółtka
2 łyżki śmietany

3 kg szarej renety
3 łyżki cukru pudru
2 łyżeczki cynamonu

Rozgrzej piekarnik do 160st C. Margaryna, śmietana i jajka muszą być zimne. Szybko posiekaj razem,  a potem krótko zagnieć ciasto z podanych składników. Możesz oczywiście użyć miksera, co ja zawsze robię. Wyłóż formę wielkości ok. 22x30 cm  ponad połową ciasta (ok. 2/3) i wstawić razem z formą  do lodówki na ok godzinę. Resztę – 1/3 ciasta – schowaj w woreczku do zamrażarki. Obierz i pozbaw gniazd nasiennych wszystkie jabłka. Pozostaw je w połówkach lub ćwiartkach (jeśli są większe). Z pomocą malaksera i funkcji krojenia na cienkie plasterki wszystkie jabłka na cieniutkie plasterki. Jeśli malaksera nie posiadasz, z pomocą męskiej ręki pokrój jabłka nożem – ale muszą być naprawdę cienkie plasterki. Do miski, w której są jabłka dodaj puder i cynamon i delikatnie wymieszaj, by przyprawy oblepiły wszystkie jabłka, ale nie połam plasterków.
Na wychłodzone ciasto w blasze wyłóż wszystkie jabłka układając plasterki poziomo, dokładnie wyrównaj. Na to zetrzyj ciasto z zamrażalnika. Piecz ok. 60-80 min – do zezłocenia się wierzchu. Po wystudzeniu posyp pudrem.
Bardzo ważne – do tej szarlotki musisz użyć jabłek szara reneta. W zasadzie każdy inny rodzaj jabłek zamieni się w trakcie pieczenia w pulpę. Szara reneta właśnie gwarantuje te niesamowite doznania smakowe, za którymi się długo tęskni.

6 komentarzy:

  1. Ten przepis trafia mi prosto do serca. Ide na poszukiwanie szarej renety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie mnie kusił ten przepis. Musiałam zrobić, więc jest. Efekty tu :
    http://addandmix.blogspot.com/2011/03/jak-w-tatrach.html


    Bardzo dziękuję za przepis ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę Holgo :) fajnie tak czasem dać się skusić, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej jest cudooowna! Zrobię ją jutro, jak pojadę do siostry, żeby miała coś słodkiego na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam dziś piekłam tę szarlotkę i jest smaczna wiec polecam... ale mam jedno zastrzeżenie co do ilości cukru pudru w cieście której jest zdecydowanie za dużo przez co ciasto jest bardzo mdłe wiec koniecznie zmniejszyć ilość cukru pudru w cieście do 20-30 dkg poza tym ciacho pycha.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że szarlotka smakowała - ilości cukru pudru do ciasta nie trzeba zmniejszać - jest go zaledwie 90g, a sugerowane 20-30dkg, czyli 200-300g to byłoby trzykrotnie więcej niż w przepisie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga i Twój komentarz :0)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...