Udka kurczaka po zamojsku

Macie swoje ulubione, ukochane dania rodzinne? Czasem może te najprostsze, które są tak banalne, że niemal wstyd podawać na nie przepis. W mojej rodzinie jest ich całkiem sporo. Ukochana forma w jakiej nasze dzieci lubią kurczaka, takiego na szybko, bez specjalnego wydziwiania to udka kurczaka po zamojsku. W zasadzie powinny nazywać się "udka babcine" po to przepis podpatrzony u teściowej.



Jeśli macie w najbliższym czasie jakąś okazję by kupić dziecku (swojemu lub zaprzyjaźnionemu) ciekawy prezent, bardzo bardzo polecam płytę Doroty Miśkiewicz i Kwadrofonik "Lutosławski Tuwim. Piosenki dla dzieci". Bardzo pięknie interpretacje klasycznych wierszy dla dzieci Juliana Tuwima z muzyką Lutosławskiego. Naprawdę perełka muzyczna, a co ciekawe, na utwór "Idzie Grześ" można głosować na Liście Przebojów Trójki :) U mnie dziś posłuchacie "Trudny Rachunek", to tak w drobiowym klimacie troszkę :)


W domu moich rodziców jakoś nigdy specjalnie nie jedliśmy kurczaków. Nie wiem do dziś dlaczego, ale częściej na stole była kaczka pieczona z jabłkami. Kurczak oczywiście (obok mnóstwa innych dobrych mięs) był w domowym rosole, ale na stole, no nie pamiętam go zbyt często. Gdy "wżeniłam się" w rodzinę męża i wpadaliśmy na obiad do teściów, kurczak był na obiedzie bardzo często. Bardzo. Często. I właściwie w jednej, ulubionej przeze mnie wersji - pieczone, czy w zasadzie duszone udka, które teściowa podawała z tłuczonymi ziemniakami i sałatą w śmietanie. Świątek, piątek, czy dzień zwyczajny, gdy tylko pisnęłam "udka", teściowa biegła po mięso i nim zdążyliśmy dojechać do Zamościa (trasa ok 3,5 godziny) udka już były gotowe. Teściowa piekła je w duchówce w starej emaliowanej gęsiarce. Uwielbiałam te obiady!

Gdy pojawiły się dzieci, oczywiście "babciowe udka" były ich ulubionym daniem u zamojskiej babci. Chciał nie chciał, zamiast całe życie się tyko "gościć" poprosiłam teściową kiedyś o przepis, a właściwie go podejrzałam. Nie spodziewałam się, że coś tak wyśmienitego może być tak proste do przyrządzenia. Od tej pory ochrzciliśmy je udka po zamojsku i uwierzcie mi, gdy tylko zapowiem w domu, że będę piekła to w sumie niezbyt reprezentacyjne danie, dzieci piszczą z radości.


To kolejny przepis z cyklu "kuchnia z serca domu", w którym podaję receptury na dania często bardzo proste, jednak stale obecne w mojej kuchni. To jest kurczak wyśmienity i… diabelnie trudny do sfotografowania. Robiłam już to danie wiele razy pod kątem sesji fotograficznej, ale w końcu poddałam się. Musicie mi uwierzyć na słowo - udka są pyszne, mimo, że niezbyt fotogeniczne :)



Teściowa do przygotowania udek używała gotowej mieszanki przypraw, ja jednak kupuję tylko udka kurczaka zagrodowego lub kurczaka ekologicznego, a przyprawiam je dużą ilością majeranku i domowej vegety - bo to zdrowsza, smaczniejsza i bezpieczniejsza wersja.



Udka kurczaka po zamojsku

Są niezwykle delikatne, mięciutkie i a mięso wręcz rozpada się. Sos z pieczenia jest doskonały do ziemniaków tłuczonych, a udka podać można z jarzynką z buraczków z jabłkiem, sałatą w śmietanie albo  pyszną mizerią po warszawsku.

po 2-3 udka (pałki) kurczaka ekologicznego na osobę
sporo domowej vegety
sól, świeżo mielony pieprz i ostra papryka
olej do smażenia
suszony majeranek
spora ilość masła

Udka kurczaka umyj, osusz ręcznikiem papierowym, posól, a następnie dopraw świeżo mielonym pieprzem, ostrą papryką (wg uznania) i domową vegetą. Odstaw na kilka minut, a następnie lekko obsyp z przypraw i smaż partiami na złoto na rozgrzanym oleju. Udka układaj warstwami w naczyniu żaroodpornym lub garnku, w którym będą się piekły potem w piekarniku. Każdą warstwę posyp łyżeczką domowej vegety i dobrze oprósz suszonym majerankiem. Nie żałuj majeranku, to dzięki niemu mięso będzie miało fantastyczny smak i aromat.
Gdy już wszystkie udka będą w garnku, wyłóż na wierzch kilka łyżek masła (na 1 kg mięsa ok 150g masła) i wlej po ściankach (żeby nie spłukać ziół) ok 1-1,5 szklanki wrzątku. Przykryj garnek pokrywką i wstaw do rozgrzanego do 180°C pieca na ok 80-90 minut. Udka mają być tak mięciutkie, że same będą odchodzić od kości. W razie potrzeby przedłuż czas pieczenia. 

23 komentarze:

  1. A ja właśnie mam udka dziś zrobić na obiad to zrobię te babcine :) Nigdy nie piekłam w ten sposób a wyglądają na bardzo aromatyczne i zdjęcia oddają ich smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Katko, jesteś bardzo bardzo miła i szalenie dziękuję CI za ten komentarz, ale uwierz mi na słowo, one są duuużo lepsze niż wyglądają na tych zdjęciach. Po prostu kiedyś w końcu musiałam zamieścić nasz ukochany przepis na blogu, bez względu na foty ;)
      Powodzenia i KONIECZNIE daj znać jak będą smakowały!
      Dobrego popołudnia!

      Usuń
    2. A to teraz Ty musisz uwierzyć mi na słowo ,że moje udka wyszły mega smaczne :) Zapach miałam wczoraj w całym mieszkaniu jak się piekły ,nie mogłam się doczekać kiedy się upieką.Bardzo dziękuję za możliwość posmakowania zamojskich specjałów :) Babcia de best! Jak na razie nie zamierzam przyrządzać inaczej udek jak tylko z tego przepisu,są miękkie a zarazem soczyste z przyjemnością zjedliśmy wczoraj obiad .Dziękujemy :)

      Usuń
    3. Ogromnie się cieszę!! no to niech się rozgoszczą w Waszym domu :))

      Usuń
  2. Moja Babcia robi kurczakowe skrzydełka. Przecudne: mięciutkie, kleiste, najlepsze na świecie. I tylko ona tak potrafi. Nikomu innemu się nie udaje, choć Babcia chętnie dzieli się przepisem. Skrzydełka umyć, osuszyć, przyprawić vegetą (lub czymś podobnym) i majerankiem, podsmażyc na oleju, jak już są prawie gotowe, podlać odrobiną wody, przykryć patelnię pokrywką i dusić do miękkości. Do tego ogórek kiszony (bo uwielbiam), kajzerka z hali na Placu Barlickiego i zero sztućców, bo oblizywanie palców należy do rytuału skrzydełkowego. Zawsze, jak się pojawiam w Polsce, czekają na mnie Babcine skrzydełka :)

    Serdeczności,
    Joanna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo podobnie jak u mnie te udka/pałki :) fajne smaki prawda? Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  3. wczoraj zrobiłam na obiad i są pyszne :) pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę i zapraszam po inne przepisy na blogu :))

      Usuń
  4. udka pyszne, tylko dużo sosu mi wyszło i skórka nie była chrupiąca, to jedliśmy ze smakiem :) od teraz robię tylko takie :)
    pozdrawiam Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę :) My uwielbiamy ten sos, a jeśli skórka miałaby byc bardziej rumiana, prosze odkryć przykrywkę z garnka na ostatnie 15 minut pieczenia - część sosu wyparuje, a skórka się zarumieni, ale one bardziej duszone są, niż "chrupiące". Cieszę się ogromnie, że zagościły w Waszym domu :)

      Usuń
  5. Jeśli po "zamojsku" to musiałam spróbować ;). Ja zwykle piekłam udka bez wcześniejszego ich smażenia, ale tym razem postępowałam dokładnie tak jak w przepisie. Udka wyszły pyszne. Świetnie doprawione, niesamowicie miękkie, soczyste, a dodatek masła to cudowny pomysł. Sam sposób jest rewelacyjny, a z dodatków dorzucę następnym razem tylko czosnek i tymianek. Nie mam niestety swojej przyprawy z suszonych warzyw, ale używam Vegety Natur, która nie zawiera glutaminianu sodu, a jedynie sól i suszone warzywa.
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) zdrowia i usmiechu dla całej Rodziny i pełni smaków przez wszystkie 365 dni 2014 !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judyta - w tym sezonie koniecznie zrób domową vegetę - warta odrobiny pracy! Cieszę się, że przepis się sprawdza :)

      Usuń
  6. Zrobiłam. Pycha !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszy kurczak na Świecie! Bardzo dziękuje za kolejny cudowny przepis:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. zrobilam wczoraj:) Są absolunie obłędne:) dzękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, przekażę teściowej ;)

      Usuń
  9. ja mam takie pytanie, czy robiłaś może te udka bez obsmażania ich????Czyli przyprawione i bach do piekarnika???Czy najpierw musi to być obsmażenie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze najpierw je obsmażam, są ładnie rumiane, a samo obsmażanie nie trwa długo :)

      Usuń
  10. Wiem, że obsmażenie nie trwa długo, ale dodatkowa praca i więcej mycia kuchenki po pryskaniu tłuszczu niż samego smażenia:)Ale to pewnie dodaje smaku temu kurczakowi, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobie jutro bo mam duchowke :) i gosci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja gotuję skrzydełka jak frytki (15 min) i udka(18 min.)przecięte na pół. Pyszne. Nie używam żadnych przypraw ani soli. SMACZNEGO.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...