Fantastyczna granola kokosowa

Z nastaniem wiosny mój wielki słój z granolą opróżnia się w błyskawicznym tempie. Dzieci każdego rana szykują sobie drugie śniadanie do szkoły - pudełka z jogurtem, frużeliną mirabelkową i domową granolą. Wciąż jestem nieugięta i nie zgadzam się, by zabierały dodatkowe porcje dla koleżanek i kolegów, no bo przecież codziennie w szkole słyszą "ejjj, ładnie pachnie, daj trochę… oooo jak super chrupie, też tak chcę!". Zamiast tego, szykuję im wydrukowane na kartkach przepisy na domową granolę i podpowiadam, by właśnie przepisami dzieliły się z koleżankami i kolegami. Niechaj idą w świat wieści, że domowa granola jest tysiąc razy lepsza niż jakiekolwiek kupne musli. Od kilku dni moi domownicy zachwycają się nową, aromatyczną i cudownie chrupiącą granolą kokosową. Jest fantastyczna!



Jestem uzależniona od porannego tchnienia energii, od pryśnięcia magicznej aury pozytywnego myślenia, uśmiechu od samegorana. To proste w piękny, słoneczny dzień, ciut trudniejsze, gdy za oknem chłód, czy przesiąkliwy deszcz, który nie zachęca do wyjścia na zewnątrz. Mam proste sposoby na dobrą energię, wystarczy, że włączę którąś z ukochanych płyt jazzowych i dzień sam nastraja się lepiej. Od kilku lat zakochana jestem w audycji Rafała Bryndala na antenie Chilli Zet "Rafał Bryndal Jazz Quartet", ale nie zawsze mam siłę na słuchanie jej w niedzielę przed północą. A co, gdy potrzeba owej zastrzyku energii potrzebna właśnie z rana? Sięgam po jedną ze składanek, dwupłytowych albumów z kompilacją bryndalowych tchnień jazzu "Rafał Bryndal Jaz Quartet" póki co ukazały się vol 1, vol 2 i vol 3 (dziś do dostania już tylko na Allegro). Posłuchajcie dziś ze mną "I'll Remember April" Chata Bakera ze składanki nr 3…




Dzieci też potrzebują z rana zastrzyku energii. W naszym domu codziennie przed szkołą jedzą śniadanie z tatą. To czas na spokojne pogadanie o nadchodzącym dniu, chwilę spędzoną razem. Lubimy też śniadania weekendowe, trochę późniejsze niż w ciągu tygodnia, celebrowane, jakby każda kolejna sobota, czy niedziela były wyjątkowe. W weekendy też przygotowuję pyszności dla dzieci na nadchodzący tydzień. Cała trójka lubi zabierać do szkoły coś fajnego w śniadaniówce - owoc, warzywo (królują marchewki i kalarepa) i coś słodkiego. Za wypasiony "słodycz" uchodzi u nas domowa granola z jogurtem. Gdy ostatnio upiekłam im nową, pyszną granolę kokosową, słyszałam jęki zachwytu, gdy tylko przekroczyły próg. Mami jak cudownie, cudownie pachnie kokosem, co nam upiekłaś? I jeszcze w kurtkach pobiegły do gorącej blachy pełnej chrupiącej aromatycznej granoli, by chwycić kilka największych kawałków.




Granola domowa nie ma nic wspólnego z granolą, która kupisz w sklepie. Jest jak jabłko zerwane w sadzie w chłodny poranek porównane do podwiędłego jabłka kupionego w markecie. Granola domowa jest bardziej dopieszczona, zawiera tylko ulubione przez wszystkich składniki, nie ma żadnych zbędnych utrwalaczy, aromatów, czy zapychaczy.


W repertuarze naszych ukochanych granoli są:
- granola the best - na soku z czarnej porzeczki, pachnąca cynamonem i kardamonem, pełna suszonych jabłek, moreli i kwaskowatych wiśni
- granola czekoladowa - ciemna i słodka od karobu, z kawałkami czekolady, miękkich suszonych śliwek, idealna na chłodne dni jesieni
- granola piernikowa - pieczona od listopada w oczekiwaniu na Boże Narodzenie - pełna korzennych przypraw, z pierniczkami, suszoną śliwką i kandyzowaną skórką pomarańczy

Pieczenie granoli to nic trudnego, wystarczy wymieszać ulubione pestki, ziarna płatki i orzechy z sokiem, miodem i tłuszczem i upiec na największej blasze piekarnika pamiętając o mieszaniu, a następnie do gotowej, gorącej granoli wmieszać uprzednio pokrojone suszone owoce i gotowe. Gdy już zrobisz swoją pierwszą granolę, od razu chce się wymyślać nowe wersje kolorystyczne, smakowe, czy zdrowotne. Bo w granoli możesz przemycić wszystko co ważne w diecie - siemię lniane, wartościowe płatki, otręby czy zarodki zbożowe, pełne magnezu migdały, czy orzechy, najlepsze suszone owoce.

Granolę można jeść na śniadanie z jogurtem lub mlekiem oraz świeżymi owocami, podawać jako posypkę do lodów lub deserów, ale też urozmaicać nią kruszonkę do ciasta, czy zapiec ze świeżymi owocami na crumble. Słój granoli w szafce kuchennej to najszybsze zdrowe śniadanie!




Granola kokosowa przede wszystkim zaskakuje zapachem - jest obłędnie, zniewalająco kokosowa! Jest też bardzo jasna, pięknie złocista i niesamowicie chrupiąca. Do upieczonej, gorącej mieszanki dodaję wiórki kokosowe i duże, piękne płatki kokosa, a także jasne suszone owoce. Najlepiej pasuje do niej suszony ananas domowej produkcji (jest wówczas bez dodatku cukru) i jak najjaśniejsze rodzynki.


Aromatyczna, chrupiąca i bardzo bardzo kokosowa granola jest idealna na wiosnę i lato. Świetnie komponuje się ze świeżymi owocami i gęstym, naturalnym jogurtem. Jeśli kupicie sobie dwupoziomowe pudełko śniadaniowe, będzie świetnym drugim śniadaniem do zabrania do pracy - do głównego pojemnika wkłada się jogurt i świeże owoce, a do górnego, mniejszego chrupiąca granolę. Potem wystarczy posypać jogurt granolą i można chrupać na zdrowie.

Fantastyczna granola kokosowa

jeśli macie w domu co najmniej 3 miłośników chrupiącej granoli, sugeruje od razu upiec podwójną ilość, ta pyszna granola naprawdę szybko znika

300g klasycznych płatków owsianych
100g płatków jęczmiennych
50g siemienia lnianego
50g migdałów
50g płatków migdałowych
50g orzechów nerkowca
100ml soku jabłkowego
100g miodu wielokwiatowego
50g oleju kokosowego

owoce i dodatki po pieczeniu
150g suszonego ananasa* pokrojonego na mniejsze kawałki
100g wiórków kokosowych
100g dużych płatków kokosowych
100g jasnych rodzynek

Wymieszaj w misce płatki, siemię, migdały i orzechy. dodaj sok jabłkowy i rozpuszczony miód z olejem kokosowym. Wymieszaj razem aż całość zacznie się sklejać w grudki. Rozłóż granolę równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 130°C, najlepiej jest piec z funkcją "termoobieg", by granola się szybciej wysuszała. Po 20 minutach wymieszaj całość lekko i dalej piecz już przy lekko uchylonym piekarniku (jeśli piekarnik ma blokadę i nie działa po uchyleniu, zablokuj drewnianą łyżką przycisk, który dociskają drzwiczki). W zależności od piekarnika i ilości pieczonej na raz granoli, czas pieczenia wyniesie łącznie ok 60-90 minut. Ważne, by ustawiać sobie timer na 20 minutowe interwały i w trakcie pieczenia mieszać zawartość blachy, by równomiernie się wysuszała. Granola kokosowa powinna pozostać jasna i nie zrumienić się. Gdy już całość jest ładnie chrupiąca, wyjmij blachę z piekarnika i do gorącej granoli wmieszaj wiórki i płatki kokosowe, pokrojonego ananasa i jasne rodzynki. Odstaw granole do całkowitego wystudzenia, a potem przesyp do szczelnej puszki lub słoja. Podawaj  z jogurtem naturalnym, owocami, jako posypkę do lodów albo do wyjadania łyżeczką. Jest pyszna!

* suszony ananas to po prostu ususzony owoc, zupełnie inaczej smakuje niż kandyzowany; suszonego ananasa można kupić w stoiskach ze zdrową żywnością, albo ususzyć samodzielnie :)

11 komentarzy:

  1. Chciałam przy okazji kolejnego przepisu na granolę podziękować Pani za liczne inspiracje! Słoik z granolą czekoladową cieszy nas każdego poranka. Na pewno wypróbuję tę kokosową wersję! Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupowałam granolę w sklepie, co więcej już nie chcę! Domowa jest najlepsza.
    Polecam Pani przepisy wszystkim znajomym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Dario, dziękuję za ciepłe słowo :)
      ciesze się ogromnie!

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się przepis,bo jestem wielką fanką kokosa :)))
    Mam pytanie - czy siemię lniane to chodzi o takie w "ziarenkach" brązowe czy o to złote,zmielone?

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. A ten suszony ananas to robi sie samemu czy mozna gdzies kupic? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. można samodzielnie ususzyć, lub kupić gotowy suszony, ale NIE kandyzowany, który jest ocukrzony mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Inspiracjo Ty moja! granola choć z modyfikacjami siedzi w piecu, jeszcze tylko ususzę ananasa ale to i tak u nas musi być dodatek że tak powiem zewnętrzny bo nie każdy lubi :) już pachnie bosko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobilam w duzych ilosciach :). Jest pyszna! Ten suszony ananas duzo daje, zreszta uwielbiam polaczenie ananasa i kokosa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana, Twoj blog jest jak najlepsza, niedzielna, popoludniowa audycja w Trojce! Nie zmieniaj nic nigdy! Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...