Pączki pieczone i smażone - nie dla mistrzów

No i złamałam się, zrobiłam pączki. Miały wystarczyć dwie patery faworków, które ostatnio usmażyłam, ale mówię sobie, ot zakręcę raz dwa, to będzie chociaż kilka sztuk. I są, ale tym razem w dwóch wersjach - klasyczne smażone i z tego samego ciasta, ale pieczone, dla tych, którzy nie dają rady stać przy gorącym tłuszczu zbyt długo, nie lubią zapachu smażonego ciasta i dla tych, którzy wcale nie są mistrzami kuchni. Pączki pyszne, proste i w sam raz na tłusty czwartek - pączki pieczone i klasyczne.

A gdy wieczorem wszyscy zjadą się do domu, zaparzę dzbanek herbaty, włączę Foals i do późnej nocy, grając w planszówki będziemy zajadać się pączkami. Przy "Late Night" będą jeszcze lepiej smakować!


Tym razem wyszły wyjątkowo delikatne, mięciutkie. Jest nie wielka różnica w smaku między smażonymi (klasycznymi), a pieczonymi. Te pieczone ciut mniej urosły, ale następnym razem zostawię je do rośnięcia w ciepłym piecu, łatwiej im pójdzie. Zobaczcie różnicę między nimi na zdjęciu pączków w przekroju - te po lewej to smażone, te po prawej, nieco niższe, ale równie delikatne w środku to pączki pieczone. No i chyba w zadnych pączkach z cukierni nie znajdziecie takiej ilości nadzienia, jak w domowych. Na które się skusicie?

smażone i pieczone pączki w przekroju

Co potrzebujesz do zrobienia pączków? odrobinę, naprawdę niewiele cierpliwości i zaledwie kilka składników. Z całym procesem wyrobisz się w 2 godziny, z czego "ciężkiej roboty", będzie max 40 minut. A i wcale taka ciężka nie będzie. Zaczynamy?

po lewej pączki smażone, po prawej, jaśniejsze pączki pieczone

Pączki smażone i pieczone

200g ciepłego mleka
20g rozpuszczonego masła
7g  (1 torebka) suszonych drożdży
100g cukru
400g mąki tortowej
1 duże jajko

skórka pomarańczowa posiekana w kostkę do dekoracji
200g cukru pudru i ok 50-60g wody - na lukier
ulubione nadzienie do pączków - u mnie domowe wiśnie mielone
olej lub smalec do smażenia

Mleko wymieszaj z masłem, łyżką z przygotowanego cukru i suchymi drożdżami. Odstaw na kwadrans. Po tym czasie dodaj przesianą mąkę, cukier i jajko. Wyrabiaj ok 4-5 minut mikserem lub w misce drewnianą łyżką. Ciasto przełóż do sporej miski wysmarowanej olejem, przykryj folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce na godzinę - na przykład blisko grzejnika lub do piekarnika nagrzanego do 45°C.
Wyrośnięte ciasto wyłóż na oprószony mąką blat, rozwałkuj na ok 1,5cm grubości i wycinaj niewielkim krążkiem kółeczka. Te pączki, które zamierzasz piec od razu wykładaj na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pączki do smażenia pozostaw na blacie, byle nie były mocno umączone od spodu.

PIECZONE - blachę z pączkami odstaw na ok 15 minut w ciepłe miejsce (next time przećwiczę opcję z podrastaniem w piekarniku). Piecz ok 15 minut w temperaturze 180°C.

SMAŻONE - pączki pozostaw w ciepłym miejscu przez ok 15 min do podrośnięcia. W tym czasie rozgrzej olej lub smalec w szerokim garnku - tłuszcz powinien sięgać ok 10cm powyżej dna. Najlepsza temperatura do smażenia to ok 160-170°C. Pilnuj by tłuszcz rozgrzewał się powoli. Wkładaj pączki po kilka sztuk na raz i smaż z każdej strony ok 3 minut na niewielkim ogniu. Najlepiej pierwszego pączka przekroić, by sprawdzić, czy nie jest surowy w środku i tak dostosować temperaturę smażenia. 

Wystudzone pączki nadziewaj od spodu ulubionym nadzieniem - ja używam do tego szprycy z długą końcówką do nadziewania, którą kiedyś kupiłam w Tchibo.pl - mały, sprytny i bardzo poręczny gadżet. 

Wymieszaj dokładnie cukier puder z zimną wodą na gładki lukier, pokrywaj nim pączki (można zanurzać, oblewać lub malować pędzlem). póki lukier jest świeży posyp każdego pączka skórką pomarańczową.

Smacznego i dobrej zabawy!

8 komentarzy:

  1. Opcja pieczonych mnie kusi:) Zapraszam na mojego raczkującego kulinarnego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No coś Ty, Kasiu, pieczone takie piękne? Na foto nie sposób poznać, że one pieczone! ZAPISUJĘ. Kiedy ja to wszystko zrobię...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - te ciemniejsze i większe to smażone, pieczone jednak ciut mało urosly, muszę jeszcze pokombinować z rośnięciem :) a widzisz, cholerka złamałam się dziś, a tak mi się nie chciało... ;)

      Usuń
    2. Usmażyłam wczoraj ich bliźniaki. Przez chwile myślałam, że pomyliłam blogi:) Następnym razem też zrobię podejście do pieczonych. Smarowałaś czymś blaszkę?

      Usuń
    3. blachę wyłożyłam papierem do pieczenia, sooo simple ;)

      Usuń
  3. obie wersje świetnie wyszły ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygladaja pieknie! Zaraz biore sie do roboty! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...