Wolnowar CROCK-POT recenzja

Od kiedy wiosną tego roku kupiłam sobie własny wolnowar, w mojej kuchni rozpoczęła się zupełnie nowa przygoda z gotowaniem. Ta przygoda nazywa się "jestem zarobiona, obiad sam się ugotuje". Testowałam już przyrządzanie najróżniejszych  potraw w wolnowarze i niemal z każdej byłam bardzo zadowolona. Od pierwszego przepisu na dania z wolnowaru, który zamieściłam na blogu, dostaje od Was dużo maili z pytaniem - jaki wolnowar kupić? jaki masz wolnowar - poznajcie mój wolnowar CROCK-POT


Przy okazji tematu "długiego gotowania" podrzucam moją piękną, jesienną playlistę. Posłuchajcie "Akustycznej jesieni", brzmi ładnie, ciepło, rozgrzewająco...




O wolnowarze myślałam długo. Wprawdzie jestem niepoprawną "kuchenna gadżeciarą", jednak od jakiegoś czasu nie bawi mnie kupowanie kolejnych urządzeń, które będą chwilową modą, czy zabawką, by po miesiącu ekscytacji zajmować przestrzeń i zbierać kurz na dolnej półce szafki kuchennej. Kiedyś dostałam od koleżanki amerykańską książkę kucharską na dania ze "slowcookera". Niespecjalnie mnie zachwyciła, to była dość archaiczna pozycja, jednak ziarenko zainteresowania "garnkiem, który długo gotuje" zostało zasiane.

Co to jest wolnowar? 

Wolnowar (slowcooker, crockpot) to elektryczny garnek przeznaczony do długiego gotowania potraw w niskiej temperaturze (poniżej 100stC). Historia slowcookera podaje, iż inspiracją do jego wymyślenia był żydowski sposób przygotowywania potraw w polskich i litewskich sztetlach w czasie szabasu, kiedy to ortodoksyjni Żydzi powstrzymywali się od wykonywania jakichkolwiek czynności w sobotę, a szabat był dniem odpoczynku i modlitwy. W drugiej połowie ubiegłego wieku urządzenia elektryczne wyparły dawne piece. Początki wolnowarów sięgają lat 70tych XX wieku, a pierwsze z nich powstawały pod marką CROCK-POT. W krajach anglojęzycznych słowo "crockpot" do dziś jest równoznaczne ze "slowcooker", czyli wolnowar. W zasadzie tak jak "pampersy" jako określenie dla pieluszek jednorazowych, "adidasy" dla butów sportowych, czy "kleenex" dla jednorazowych chusteczek higienicznych.

Urządzenie  jest nieskomplikowane i składa się z kilku elementów:
- płyty grzewczej podłączanej do prądu (z dwiema lub trzeba funkcjami, czasem z timerem)
- naczynia kamionkowego, stalowego lub pokrytego nieprzywierającą, żaroodporną powłoką
- pokrywy (zazwyczaj szklanej)

Ustawienia wolnowara:
Urządzenie grzeje, po prostu grzeje i tyle. Podstawowe ustawienia to:
- LOW - podgrzewanie w niższej temperaturze
W tej pozycji czas gotowania jest nieco dłuższy, można ustawić gotowanie na czas nocny lub długie godziny dnia pracy. Wolnowar gotuje, gdy nie ma cię w domu albo w nocy.

- HIGH - podgrzewanie w wyższej temperaturze
W tej pozycji dobrze gotuje się nieco bardziej włókniste kawałki mięsa (długo) lub przygotowuje ciut szybciej potrawy niż w opcji LOW

- WARM - podtrzymywanie temperatury potrawy, by móc ją od razu podać (tylko niektóre modele)
Ta funkcja występuje zarówno w wolnowarach cyfrowych, jak i manualnych (o tym niżej) - po zakończeniu gotowania wolnowar przełącza się na "podgrzewanie" automatycznie (w cyfrowych modelach) lub po przekręceniu pokrętła (w urządzeniach manualnych)


wolnowar CROCK-POT 6l Saute
w naczyniu można podsmażać produkty na płycie
w naczyniu przykrytym szklaną pokrywą można zapiekać w piekarniku

Najważniejsze funkcje wolnowara

Czytając o wolnowarach i podglądając dostępne modele na rynku, znalazłam kilka cech wolnowara, które były dla mnie istotne, na tyle by urządzenie spełniało pokładane w nim nadzieje, czyli "samo się gotuje", a ja nie muszę pilnować czasu gotowania. 

termostat cyfrowy
Przy założeniu, że nie chcesz pilnować urządzenia i potrawy przez zadany czas gotowania, to szalenie ważna funkcja. Nastawiasz wolnowar na pozycję LOW lub HIGH, ustawiasz czas gotowania, a po jego zakończeniu wolnowar automatycznie przełączy się w pozycję WARM. Wracając do domu z pracy lub budząc się rano masz gorącą, gotową do podania potrawę. 
W wolnowarach manualnych należy osobno ustawić jakiś zewnętrzny timer, a po zakończeniu zadanego czasu wyłączyć urządzenie lub przełączyć manualnie na funckję "warm". 


naczynie do gotowania powinno nadawać się do pieczenia w piekarniku
(czasem też do smażenia na płycie kuchennej)
CROCK-POT 6l Saute
Tańsze modele nie oferują opcji pieczenia w piekarniku. Lepszej marki sprzęty mają kamionkowe, pokryte emalią naczynie lub ze stopu metali pokryte warstwą nieprzywierającą. Niektóre modele (np. CROCK_POT 6l Saute) wyposażon w naczynie, w którym można podsmażać produkty na płycie, a potem wstawić na podstawę grzewczą, dodać brakujące składniki i gotować pod przykryciem. 
Dobry wolnowar powinien  mieć naczynie nadające się do wstawienia do piekarnika, by np. w ostatniej fazie lekko zrumienić potrawę. 

wielkość wolnowara
Tu najważniejsze jest chyba jak dużą masz rodzinę i dla ilu osób będziesz w nim przygotowywać potrawy. Moim zdaniem im większe, tym lepsze. W końcu nawet dla 2-3 osobowej rodziny lepiej w dużym  wolnowarze (5-6 l) zrobić  obiad od razu na 2 dni, niż być w sytuacji, w której niewielki (2-3 l) slowcooker będzie zbyt mały, by przygotować w nim na przykład powidła, bigos na imprezę, czy porządny gar rosołu.



"my precious", czyli wolnowar, w którym gotuję
CROCK-POT 5,7l - idealny dla 5 osobowej rodziny
ale tez do gotowania rosołu, duszenia owoców i warzyw
tu golonka w piwie duszona z warzywami

Jaki wolnowar kupiłam?

Bardzo ważne było dla mnie, by kupić urządzenie dobrej jakości i solidnej marki. Owszem rozważałam kilka tańszych, dostępnych na polskim rynku marek, jednak wierna jestem zasadzie, by kupować najlepszej jakości urządzenia, które służyć będą długo, a nie wymieniać tańsze co kilka miesięcy, czy lat. Ucieszyło mnie zatem, że CROCK-POT po raz drugi pojawił się na polskim rynku.  To najbardziej chyba znana na świecie firma produkująca wolnowary. 

Biorąc wyżej wymienione funkcje i ułatwienia pod uwagę, a także wielkość naszej rodziny (5 osób), wybrałam duże urządzenie - wolnowar CROCK-POT 5,7l. Ma cyfrowy termostat, w którym ustawia się czas gotowania, po jego zakończeniu automatycznie przełącza się w funkcję WARM. Duże i ciężkie naczynie kamionkowe nadaje się do zapiekania potraw w piekarniku (chociaż bez pokrywy, gdyż ta ma elementy plastikowe). Mój crockpot ma już 8 miesięcy, sprawuje się absolutnie bez zarzutu. Zarówno naczynie jak i pokrywa nadają się do mycia w zmywarce, a podstawę wycieram wilgotną ściereczką. Podoba mi się, że przewód zasilający jest odłączany, co ułatwia mi przechowywanie urządzenia.  Lubię zerkać przez szklaną pokrywę na proces duszenia no i zarówno naczynie jak i pokrywa doskonale się doczyszczają (zmywarka lub szybkie mycie ręczne). Nic nie przywiera, a gotowanie sprawia mi sporą frajdę. 

Miałam jednak okazję pracować też z wolnowarem CROCK-POT 6l Saute, którego naczynie wykonane jest ze stopu metali, pokryte nieprzywierającą powłoką i jest bardzo lekkie. W tym naczyniu można podsmażać wstępnie na płycie (np. mięso) i razem ze szklaną pokrywą zapiekać w piekarniku. Mimo większej pojemności (5,7l vs 6l), model Saute zajmuje nieco mniej miejsca na blacie, gdyż jest wyższy, ale węższy od modelu 5,7l.


konfitowanie gęsich lub kaczych udek w gęsim tłuszczu

Podstawowe parametry wolnowara CROCK-POT 5,7l 

Ważne jest, by znać temperatury jakimi operuje wolnowar (nie ma płynnej regulacji, a jedynie dwa ustawienia), te parametry jednak nie są ujawnione w instrukcji (trochę dziwne), zatem ja sprawdziłam je dla urządzenia, które posiadam. 

W wielu mailach i komentarzach od Was podnoszony był też temat  kosztu zużycia energii (tyle godzin, ooo nie stać mnie na takie drogie gotowanie!). Sprawdziłam zatem te paramenty i prezentuję je poniżej dla modelu 5,7l (w większym są nieco wyższe, w mniejszym urządzeniu, niższe). 


FUNKCJA                         TEMPERATURA        ŚREDNI koszt 
                                                                                zużycia energii 1h
poziom LOW 170W/h            78,2 ˚C                               0,11zł
poziom HIGH 220W/h           89,2 ˚C                               0,14zł
podgrzewanie 60W/h              68,4 ˚C                               0,04zł

Wydaje mi się, że to niewielkie koszty, ale... by ta recenzja była kompletna, chciałam porównać powyższe dane z kosztem zużycia energii piekarnika, który posiadam. Nie znalazłam jednak tych danych ani w instrukcji obsługi, ani w kartach technicznych mojego piekarnika. Dowiem się zatem o te dane i uzupełnię niebawem wpis porównaniem wolnowar vs piekarnik. 


Jak przeliczyć tradycyjne czasy gotowania na wolnowar?

Znalazłam przelicznik rekomendowany przez CROCK-POT, dzięki któremu można przygotowywać dania w wolnowarze zamiast klasycznie dusząc w garnku. Jeszcze sama to sprawdzam, ale mniej więcej wygląda to tak:

Czas w przepisie                              Poziom LOW                       Poziom HIGH
15-30 minut                                        4-6 godzin                          1,5-2 godziny
31-45 minut                                        6-10 godzin                        3-4 godziny
50 minut - 3 godziny                          8-10 godzin                        4-6 godzin

Do urządzenia dołączana jest instrukcja obsługi z kilkoma przepisami oraz dodatkowa książeczka z recepturami m.in na zupy, buliony, mięsa, ryby, a także desery. W sumie 29 przepisów na początek przygody z własnym wolnowarem i odkrywaniem jego zastosowań. Ja znajduję ich coraz więcej i nie wyobrażam sobie jak mogłam tak długo zastanawiać się czy warto kupić crockpota.

Co można ugotować w wolnowarze?

Niemal wszystko, czemu służyć będzie długie gotowanie - duszone mięsa, bigos, zupy, rosoły, ryż, kasze, ale można też świetnie dusić owoce, czy przygotowywać powidła śliwkowe bez cukru, albo desery owocowe jak crumble (dusimy owoce, potem posypujemy kruszonką i zapiekamy w piecu). Ważne, by pamiętać, że długo duszone warzywa, czy owoce tracą sporo witamin. By tego uniknąć, można warzywa blanszować. Trzeba też pamiętać, by zioła, śmietanę, czy mleko, jeśli są wymagane w przepisie, dodawać pod koniec. Jeżeli gotuje się dania z makaronem, warto go wcześniej krótko podgotować, a dodawać do wolnowaru na 30 minut przed końcem duszenia. Jeśli gotuje się mięso, warto odciąć tłuszcz, czy zrumienić kawałki mięsa przed dodaniem do wolnowara. Co ciekawe, w crockpocie przyrządza się też dania z ryb, ale to dopiero przede mną. 
Na blogu mam coraz więcej dań z wolnowaru, wszystkie je znajdziecie w zakładce wolnowar (klik).

Są także takie potrawy, które w wolnowarze wychodzą po prostu lepiej, bo nie przypalą się, zawsze wymagają długiego czasu gotowania/duszenia. Dzięki temu, że w wolnowarze nie ma możliwości, by się przypaliły, nie trzeba stać i ich pilnować. 

BIGOS - zawsze, ale to zawsze mi się przypalał, trzeba go długo gotować, a ja naprawdę nie lubię stać przez długie godziny nad kuchnią i ciągle mieszać. Bigos w wolnowarze po prostu sam się robi! Wrzucam do naczynia przesmażone mięso, kapustę, przyprawy, włączam urządzenie i zapominam o temacie na wiele godzin. Potem wystarczy zdjąć pokrywkę i serwować, nawet bezpośrednio z naczynia!
- przepis na bigos z wolnowara będzie niebawem na blogu

KONFITOWANIE - to technika, której zawsze się ciut obawiałam, bo raz, że nie chce mi się stać z termometrem i pilnować temperatury tłuszczu, dwa, że co chwilę trzeba sprawdzać ile czasu jeszcze mięsu, czy warzywom trzeba, by zmiękły. Konfitowanie w wolnowarze, to prostota!

POWIDŁA i DUSZONE OWOCE
Czytelnicy, którzy są z ChilliBite nieco dłużej, być może pamiętają moją rozpacz, gdy którejś jesieni musiałam wyrzucić niemal gotowe powidła z 6kg węgierek. Długo duszone, ciągle mieszane, na chwilę spuszczone z oka gdy zadzwonił telefon albo ktoś zapukał do drzwi. Swądu spalenizny nie dało się usunąć i całość wielkiego gara poszła do śmieci. Raz, że to ogromna strata czasu i pieniędzy, ale dwa, że po prostu nie potrafię wyrzucać jedzenia. Płakałam wówczas skrobiąc garnek. Tej jesieni po prostu wrzuciłam węgierki do wolnowara i zrobiłam powidła w dwóch rzutach. Nic się nie przypaliło, powidła bez cukru i dodatków wyszły zjawiskowe!
Robiłam też jabłka duszone z wolnowarze (zerknijcie na kolaż obok), ale chyba miałam niezbyt odpowiedni do długiego duszenia gatunek jabłek, albo powinnam była dodać soku z cytryny. Jabłka wyszły pyszne, ale jak dla mnie zbyt ciemne i wyglądały nieapetycznie.

ROSOŁY i BULIONY
Te szczególnie dobrze się udają, bo nie trzeba stać nad garnkiem i pilnować, czy "pyrkają" zamiast gotować się cwałem, warzywa gotowane w bulionie pozostają jędrne i nawet po 10-12 godzinach nie rozgotowują się! W planach mam buliony rybne (do dalszego redukowania) i buliony wołowe jako bazę do sosów i zup. 

MIĘSA długo duszone i GULASZE
Bardzo spodobało mi się przygotowywanie mięs w wolnowarze. Co niezwykłe to to, że mięso włożone do wolnowara jednocześnie z warzywami będzie mięciutkie i delikatne, zaś warzywa nie będą się rozpadać i pozostaną jędrne. Dopiero, gdy kupiłam wolnowar, zaczęłam dla moich chłopaków robić golonkę duszoną w piwie, częściej przyrządzam koguta w winie po francusku, a słynny boeuf strogonow wychodzi po prostu zjawiskowy!
- coq au vin - kogut w winie po francusku
- pulled pork - wyczesana wieprzowina
- pulled beef - wyczesana wołowina


długo gotowany, magiczny rosół pełen mocy

Zalety gotowania w wolnowarze

Bardzo cenię sobie oszczędność czasu, tak tak, czasu mojego w kuchni - owszem on, ten mój crockpot długo pichci, ale ja niemal do niego nie zaglądam. Uwielbiam przygotowywać potrawy w nocy lub gdy mnie nie ma, wrzucam składniki, przykrywam pokrywką i kilka lub kilkanaście godzin później mam gotowy obiad. Bajka! Dzięki temu, że nie trzeba co chwilę zaglądać do garnka, czy mieszać, zapachy wydobywające się podczas gotowania są nieco mniej intensywne niż przy tradycyjnym gotowaniu (np. przy rosole, bigosie, czy golonce). Mogę przyrządzać potrawy korzystając z nowych technik (konfitowanie), albo zwyczajnie takie, do których nie mam siły się zabrać, by nie spędzać wielu godzin nad kuchenką (powidła śliwkowe, bigos). 

U kogo najlepiej sprawdzi się wolnowar?
Polecam crockpota pracującej mamie, mięsożercom, miłośnikom tradycyjnych potraw (przetwory, bigos, gulasze). Studentom, którzy gospodarują już na własnym, ale także jako prezent dla babci, czy mamy, która nie ma już czasu i siły by długie godziny spędzać w kuchni. To niby proste urządzenie, ale jakże dużo czasu oszczędza!






------
wolnowar CROCK-POT 6l Saute testowałam dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora wolnowarów w Polsce

26 komentarzy:

  1. no to czekam cierpliwie na ciąg dalszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie mam swojego.. ale brzmisz przekonująco.
    Planuję mieć kota, pewnie dostawałby jakieś smakołyki przygotowane w wolnowarze.
    Pytanie: czy wolnowar i kot w domu nie wykluczają się?

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie rozważałam zakupu wolnowaru ale kto wie, może bym korzystała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, dziękuję:) Kilka dni temu przekonałaś mnie do zakupu większego crock-pota, więc zniżka znacznie przyśpieszy wydatek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, jestem pod wrażeniem Twojego opisu, super zachęcający tym bardziej,że od dziś mocno się nakręciłam na wolnowar, sęk w tym,że nie wiem jaki model i jakiej firmy kupić???Czy coś mi doradzisz???Myślę o tej firmie co masz Ty i chyba taką pojemność wiekszą, choć w domu tylko dwie osoby ale jak coś sie ugotuje to wiadomo że wtedy na kilka dni.A i goście też mogą się trafić.Wcześniej chodził mi po głowie wolnowar RUSSELL HOBBS 19790 o poj. 3,5l ale może odrazu zaryzykować i kupić coś większego i lepszego???Ten model chyba nie ma tej funkcji podgrzewania potrawy, a to bardzo istotne, prawda???A mam takie pytanie, czy w tym wolnowarze podgrzewasz potrawy z dnia poprzedniego lub z dwóch dni???czy tak można???CZekam na wszelkie informację o tym cudzie i czy trudno jest się przestawić na takie gotowanie, mam na myśli uczenie się ile godzin odmierzać na dana potrawę, zupę, bigos, mięso???Skąd to wiedzieć ile godzin im poświęcić???Z góry Ci dziękuje za odpowiedź, pozdrawiam Lidia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, cieszę się, że podoba się post. A przeczytałaś go dokładnie? Bo w recenzji opisuję własnie co wg mnie jest najważniejsze, że owo podgrzewanie jest wazne (potrawa czeka ciepła po przyjsciu do domu), pojemnośc nalezy dostosowac do wielkości rodziny, ja wole większy (powidła, rosoły etc). I zawsze wybiorę lepszą firmę niż cokolwiek, by nie płacić dwa razy.
      Wolnowar nie nadaje sie do odgrzewania potraw z dnia poprzedniego, zanim się rozgrzeje to po prostu za długo trwa (klasycznie garnek lub mikrofala)
      O przeliczaniu czasu gotowania napisałam dokładnie w poście, jest tabela do tego, a poza tym najlepiej najpierw korzystac z typowych na wolnowar przepisów (choćby tych, które mam na blogu), a potem własne przepisy "z gazu" przekształcac na te w wolnowarze.
      Powodzenia!

      Usuń
  6. Dziekuje za odpowiedź, post był długi, więc doczytam go jeszcze raz, tym razem powoli i dokładniej. A możesz mi napisać czy wybór Crock-Pot model http://www.crockpot.pl/wolnowary/213-wolnowar-crock-pot-47l-5060134335725.html
    to dobry wybór???
    Też chcę kupić większy, może ten będzie dobrym wyborem, skoro nie chcę największego ani 3,5l???
    Co o nim sądzisz, Ty już masz doświadczenie jesli chodzi o parametry, firmę, kształt bo to chyba też ważne, prawda???Jakie potrawy możemy włożyć, jeśli chodzi np. o mięsa, drób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten 4,7 będzie dobrym wyborem :)
      Do urządzenia Crock-Pot jest dołączana mała książeczka z najbardziej podstawowymi przepisami, a po więcej zapraszam do zakładki "wolnowar" na blogu: http://www.chillibite.pl/search/label/wolnowar

      Powodzenia!

      Usuń
  7. Witam, dziś otrzymam wolnowar, ale jestem podekscytowana:)
    Mam nadzieję,że będę z niego korzystać,że zakup, który nie był tani będzie naprawdę pożyteczny i sprawiający mi dużą frajdę w przygotowaniu posiłków.
    Droga Pani co powinnam zrobić na pierwszy raz jako testowy obiad???Co Pani radzi???
    Pomyślałam o polikach wieprzowych które robię duszone w winie, na normalnym ogniu czas przygotowania potrawy to ok 3 godzinki.W takim urządzeniu to pewnie 6-8h prawda???Czy mogę zrobić je na pierwszy raz???W jakiej funkcji powinnam je dusić i ile godzin, jak Pani uważa???Poliki wcześniej podsmażam, dodaje też podsmażoną cebulkę, potem zalewam bulionem z winem, plus marchewka, koncentrat pomidorowy,przyprawy,Czy wszystko od razu dodaje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i powodzenia!
      Imo najpierw warto zrobić 2-3 przepisy z gotowych, opracowanych na wolnowar (z książeczki, ode mnie z bloga lub z innych źródeł), najlepiej takie nastawiane na noc, a dopiero gdy złapie się nieco doświadczenia, przekształcać własne przepisy. Miłego pichcenia :)

      Usuń
  8. Dziękuje,właśnie go otrzymałam,wow duzy gar jak dla 2 osób, ale wiadomo,że jak cos gotować na na więcej, poza tym mięsa, powidła, bigos, gulasz to chyba lepszy większy.Czy Pani model ma okrągłą tą kamionkowa misę???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolnowar, w którym gotuję opisałam powyżej

      Usuń
  9. Nie ma informacji powyżej czy misa jest okrągła czy owalna, pewnie masz już mnie dosyć z tymi pytaniami, prawda???
    Moje spostrzeżenia po kilku gotowaniach, otóż czy gotuje na wyższej czy niższej temperaturze, to zawsze potrawa, rosół dochodzi do wrzenia...hmmm myślałam,że jednak nie będzie on gotował.Jeden minus za to,że po określonej ilości godzin gotowania po wyłączeniu nie ma np. pikania, sygnału, dźwięku informującego,że jest już koniec, jest cisza i od razu przełączenie na tryb podgrzania.Twój model też tak ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolnowar, który posiadam, czyli model 5,7l jest wyżej na zdjęciach - widać, ze jest owalny chyba?
      z tego co pamiętam wydaje jeden sygnał dźwiękowy w chwili przełączenia na opcję podgrzewanie (czyli po zakończeniu zadanego czasu, a może jest to sygnał po zakończeniu 2h podgrzewania? szczerze powiem, ze nie pamiętam, bo zwyczajnie nigdy go nie pilnuję
      wrzenie różnych cieczy jest w różnej temperaturze, np. woda w 100stC, ale już wcześniej zaczyna "pyrkać" i takie właśnie pyrkanie dzieje się w moim wolnowarze

      Usuń
  10. Czym się różni rosół ugotowany w szybkowarze od rosołu z wolnowara?

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam.Droga Pani mam takie pytanie dotyczące czyszczenia, mycia, konserwacji wolnowara, a dokładnie tej misy ceramicznej.
    Wiem,że nie należy używać mocnych detergentów ani ostrych myjek, druciaków itp rzeczy.Po kilku użytkowaniach zauważyłam taki nie fajny osad na ściankach tej misy jaki się zbiera, lub na samym dnie i trudno jest go usunąć.Dziś np. zrobiłam rosół i zostało coś takiego, dosyć długo moczyłam tą misę z płynem do naczyń, potem delikatnie gąbeczką, ścierką myłam ale nadal jest taki osad, kamień.Czym czyścić tą misę ceramiczną aby nie uszkodzić jej powłoki???Ma Pani skuteczny, sprawdzony sposób?Będę wdzięczna za pomoc.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ma Pani ten model co ja, czyli 5,7l z kamionkowym czarnym wkładem? Jeśli kiedykolwiek zbierał się jakiś osad, domywałam go szorstką stroną zmywaka gąbkowego. Misę można myć w zmywarce i nie jest tak delikatna, jeśli chodzi o zarysowania jak naczynia metalowe z powłoką typu teflon. Szorstka strona zmywaka gąbkowego sprawdza mi się świetnie :)
      Mam nadzieję, że pomogłam?

      Usuń
  12. Tak mam ten kamionkowy czarny wkład.Kurcze bałam się czyścić tą drugą stroną gąbeczki,myślałam że porysze powierzchnię.Dziękuje za pomoc.A jakich płynów Pani używa?

    OdpowiedzUsuń
  13. dwa miesiące temukupiłam crock-pota w wersji 6l saute. Pierwszy raz podłączyłam w kuchni robiąc mięsko, śmierdziało jeszcze tydzień po. Od tamtej pory używam systematycznie (leczo,rosołek,bigos itd.) ale podłączając urządzenie na tarasie. Używany był 5-6 razy po 4-5 godzin. Czy jest nadzieja,że w końcu przestanie śmierdzieć czy trafił mi się jakiś trefny i powinnam go reklamować? Dodam,że śmierdzi takim topionym plastikiem,oprócz tego wszystko sprawnie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezwzględnie trzeba reklamować! żadne urządzenie nie powinno dłużej niż przy pierwszym uruchomieniu wydawać swoistych zapachów (piekarniki też przepala się przy pierwszym użyciu. Proszę reklamować i sugeruję zamianę na model 5,7l z kamionkową misą. Nie ma wcale takich objawów :)
      Powodzenia!

      Usuń
  14. Jestem tuż przed zakupem wolnowara. Jedyny dylemat, który mam, to pojemność: 4,7 l czy 5,7 l. Rodzina 4 osobowa, w tym 2 nastoletnich dzieci. W pierwszym odruchu skłaniałam się ku większemu, ale zastanawiam się czy w tym 5,7 l mogę przygotować owsiankę dla 3 osób (jedna nie je) na jedno śniadanie - czy to się da zrobić technicznie? Czy jest minimalna ilość płynu/produktów, która musi być w wolnowarze? Uprzejmie proszę o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  15. A jaki sens gotowania owsianki w wolnowarze ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Tez jestem fanka wolnowaru :D ja mam akurat z morphy richards, ale tez korzystam z niego praktycznie codziennie. Kiedy trzeba z dzieckiem lekcje odrobic, poprasowac albo po prostu chce odpoczac to nie musze nad garnkami stac i oczekiwac az danie bedzie gotowe :D Takie urzadzenie to zbawienie dla kobiety ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...