Kurczę z wolnowara

Na rodzinne posiłki niedzielne i świąteczne często podaję kurczę pieczone w całości. To fajny sposób, by niewiele w kuchni robić i móc świętować razem z gośćmi zamiast krzątać się przy palnikach i patelniach. Ale oto oprócz pomysłów na kurcze pieczone, mam dla Was jeszcze inny, nieangażujący czasu sposób na podanie świątecznego obiadu z kurczęciem w roli głównej. Może wykorzystacie go w Nowy Rok? To kurczak z wolnowara podawany w całości. Bajecznie prosty, wybornie soczysty, a zarazem chrupiący. 



Co tam u Was dziś gra? Nim odpalicie muzyczne fajerwerki na wieczornych balach, posłuchajcie ze mną LP w "Lost On You". To utwór, który mnie absolutnie zahipnotyzował od chwili, gdy usłyszałam pierwsze gwizdnięcie i niezwykły głos Laury Pergolizzi, ukrywającej się pod pseudonimem/inicjałami LP. Posłuchajcie...





Gdy wszyscy prasują kreacje na Sylwestrowe szaleństwa, ja już myślami jestem przy noworocznym obiedzie. Włączam uspokajającą playlistę i nacieram kurczę przyprawami. Gdy wrócimy ciemną nocą, choć już pewnie nad ranem, nastawię wolnowar i pójdziemy spać. Potem tylko kilkanaście minut w piecu i można będzie podawać pierwszy styczniowy obiad. Na luzie i bez pośpiechu. Tak, by wszyscy mogli odpocząć i natchnąć się spokojem pierwszego dnia Nowego Roku.




Lubię czasem dopieszczać piękne jak biżuteria dania, danka, przekąski, lubię spędzać godziny w kuchni wymyślając nowe smaki. Czasem jednak potrzebuję w kuchni także spokoju, niespieszności. W takie dni jak dziś, gdy za oknem zbyt szybko zapada zmrok, gdy najchętniej ciepłe skarpety i pled na ramionach, zamiast spędzać godziny nad przygotowywaniem noworocznego obiadu, wyciągam wolnowar, wchodzę do kuchni na kwadrans i to w zasadzie wszystko. Obiad zrobi się niemal sam. 

Kocham mój wolnowar za wszystko - za łatwość, za ten brak pośpiechu, za to że on czeka na mnie z gorącym daniem w chwilach, gdy wolę na kanapie z książką albo z winem przy kominku. Wolnowar to jedno z moich odkryć w świecie kuchennych urządzeń agd, w którym zakochałam się bez pamięci. Jeśli poszukujecie przepisów na dania z wolnowara - zerknijcie do zakładki wolnowar na moim blogu. 




Kurczak z wolnowara jest niezwykle soczysty i delikatny, choć oczywiście w wersji, która poniżej podaję z fajną doza ostrości i słodyczy. Takie długo duszone w niskiej temperaturze kurczę wstawiam na kwadrans do pieca i od podaję z pieczonymi ziemniakami. Bajecznie proste i pyszne danie.

Kurczę z wolnowara

przygotuj suchą marynatę:
20g cukru trzcinowego
15g soli
15g przyprawy cajun (na stronie 226 mojej książki "W słoiku" lub w tym przepisie)

1 ekologiczne kurcze o wadze ok 2-2,5kg

30g miodu
20g masła

Wymieszaj składniki suchej marynaty i natrzyj nimi umytą i ususzoną tuszkę kurczęcia. 
Na dnie wolnowara ułóż kilka połówek cebuli lub kratkę do pieczenia albo samodzielnie zrób konstrukcję z patyczków do szaszłyków i folii aluminiowej na której ułożysz kurczaka tak, by nie dotykał dna. Ułóż kurczę na takiej kratce/cebulach i wstaw do wolnowara.
Włącz urządzenie na 3,5 godziny w pozycji HIGH lub 8 godzin w pozycji LOW.
Gdy kurczak osiągnie temperaturę wewnątrz ok 80stC, a mięso będzie miękkie i soczyste, ułóż to w półmisku, w którym będzie podawany grzbietem do góry, posmaruj rozpuszczonym masłem z miodem i wstaw do rozgrzanego do 220stC pieca na 5 minut. Potem obróć kurczę grzbietem do dołu, posmaruj piersi masłem z miodem i piecz kolejne 7 minut, by zrumienić wierzch. Podawaj z pieczonymi ziemniakami i ciesz się wolnym czasem oraz doskonałym obiadem. 






___________________________________
wpis inspirowany spokojem i brakiem pośpiechu, którymi otulam się odwiedzając magiczne Water&Wine

9 komentarzy:

  1. Ależ to kurcze smakowicie wygląda! Koniecznie muszę wypróbować ten przepis.
    Życzę zdrowia,miłości i samych radosnych chwil w 2019 roku

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie przekonałam się do wolnowara...kupiłam Crock-Pota i jako pierwszą potrawę zrobiłam gulasz, po kilku godzinach w trybie LOW okazało się, że potrawa po prostu się gotuje, nawet dość intensywnie, jak w normalnym garnku na małym gazie, poczytałam opinie i wynika z nich że wolnowary właściwie przestały być wolnowarami z powodu jakichś regulacji związanych z bezpieczeństwem i wszystkie po kilku godzinach osiągają temp 100 stopni więc są zwykłymi garnkami na prąd. Wolnowar odesłałam i cały czas się zastanawiam czy dużo straciłam ... przecież to samo mogę ugotować w garnku na kuchence.
    pozdrawiam i życzę bardzo smacznego 2019 :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wolnowar w piekarniku. Ustawiam go na niską temperaturę (jaką chcę), a mięso piekę w żeliwnej brytfance przez całą noc albo dzień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś tak cicho się tutaj zrobiło... Tęsknimy za nowymi smakami, historiami i muzyką! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, bardzo pasuje mi forma tego bloga. Jest bardzo „klimatyczny” przez muzykę, porady dietetyczne, porady zakupowe.
    Mam tylko jedno organizacyjne pytanie:
    - czy jest jakaś szybka wyszukiwarka potraw na Twojej stronie? Oprócz spisu alfabetycznego i tematycznego?
    Pozdrawiam ciepło ,
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam dobrze zrobionego kurczaka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczaczek pysznie wygląda ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Kasiu gdzie się Pani podziewa? Brakuje mi Pani wpisów, z niecierpliwością czekam na następne. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaglądam tu niemal każdego dnia, a tu nic. Nadal cisza. Mam nadzieję, że u Pani wszystko w porządku. Życzę wszystkiego co najlepsze i czekam na kolejne przepisy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...