Czerwone śledzie na pierniku - wyśmienite!

Czy nie macie chwilami dość szaro błękitnych śledzi solonych podawanych na Święta we wszelakich postaciach? My je uwielbiamy - w oleju rzepakowym z cebulą, w occie, w śmietanie z rodzynkami, albo "po kaszubsku", ale śledź zawsze kojarzy mi się z bardzo postnym i bardzo świątecznym i bardzo chwilowym daniem. Od kiedy jednak Tomek Jakubiak na filmowej kolacji Kuchni + nakarmił mnie czerwonym śledziem podanym na pierniku, oszalałam dla ich nowej wersji. Te śledzie są obłędne! Zatem niech i na Waszych stołach w tym roku wystąpią śledzie w purpurze - czerwone śledzie z miodową gruszką na pierniku.




Tak niezwykłe połączenie smaków na talerzu, a co powiecie na zupełnie niesamowity muzyczny klimat przedświąteczny? W konkursie Noël, noël Emilia przesłała mi pieśni i kolędy z Syrii, w której mieszka ok 8% Chrześcijan. Arabskie głosy są dla mnie pełne niezwykłej ekspresji. Słuchając tej pieśni świątecznej miałam ciarki na plecach...

 

Śledź w wersji Tomka Jakubiaka też wywoła ciarki na plecach. Podaję ten przepis na tyle wcześnie, abyście odłożyli chociaż trochę piernikowego ciasta do śledzia. Najlepiej upiec je w mniejszej formie (keksówka), zawinąć w folię i odłożyć aż do Wigilii. 

Zderzenie słonego śledzia z miodową gruszką i ciepłym piernikiem jest niesamowite. Już nigdy nie spojrzycie pogardliwie na śledzia, a tą wersją zachwycicie nawej najbardziej konserwatywnych wigilijnych gości. Potrawa jest szybka do przygotowania i chociaż składa się z trzech elementów, warto pokusić się o zabranie jej na proszoną Wigilię do rodziny.



Oryginalny przepis Tomka Jakubiaka znajdziecie na stronie Kuchni +. Tomek sugeruje podanie syropu imbirowego do śledzia, ale nam bardziej smakuje wersja ze zredukowanym sosem miodowo-winnym od gruszek. Gruszki też wolę pozostawić w ćwiartkach, niż rozgotowywać na konfiturę.  Powiadam Wam… poezja!

Czerwone śledzie na pierniku z miodową gruszką


kilka grzanek z piernika - upiecz w osobnej keksówce trochę ciasta piernikowego, nie przekładaj go powidłami, ale zawiń w folię i  odłóż aż do Wigilii, ewentualnie użyj toruńskich 'katarzynek' bez czekolady
1-2 łyżki masła

4 gruszki lukasówki
skórka i sok z cytryny lub 2 limonek
2 łyżki najlepszego masła
2 łyżki miodu rzepakowego
200g półwytrawnego wina

8 płatów śledzi matiasów
4 łyżki czerwonego octu winnego
3 łyżki miodu rzepakowego
2 liście laurowe, kilka goździków i kilka ziaren czarnego pieprzu
200g soku buraczanego lub barszczu

Gruszki obierz i usuń gniazda nasienne, pokrój na ćwiartki. W garnku na rozgrzanym maśle przesmaż chwilę gruszki, dodaj sok i skórkę z cytryny, miód i wino. Duś na maleńkim ogniu ok 20 minut (ważne, by gruszki się nie rozpadły). Wyjmij gruszki, a sos jeszcze trochę zredukuj i ostudź. Przełóż gruszki do sosu i tak przechowuj do 4 dni, aż do Wigilii

Śledzie wymocz w mleku przez minimum 3 godziny, dokładnie opłucz i osusz papierowym ręcznikiem.
W garnku zagotuj razem ocet winny, miód, liść laurowy, goździki, pieprz. Odstaw do wystudzenia. Do letniej zalewy dodaj sok z buraków i włóż do niej całe płaty śledziowe na minimum 12h - to również możesz zrobić 4 dni wcześniej i trzymać śledzie w słoiku. Przed podaniem, pokrój śledzie na mniejsze, kilkucentymetrowe kawałki.

Tuż przed podaniem, przesmaż na maśle kromki piernika. Na grzankę nakładaj gruszki, na wierzchu układaj śledzie i lekko skrop sosem od gruszek. Grzanki piernikowe nie muszą być ciepłe, ale takie smakują najlepiej.                                                                                                                       © Tomasz Jakubiak


4 komentarze:

  1. niesamowite połączenie :) i smakowite...

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuję zrobić je z gruszkami w syropie mojej mamy i pierniczkami z Twojego przepisu jako ciekawostkę, ale i bez tego pewnie będą smaczne :) w ogóle sama ich barwa zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakubiakowi zdecydowanie można zaufać w takich sprawach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjnie to wygląda, jadłem kiedyś podobne w szwedzkiej restauracji w Poznaniu się zakochałem w tych śledziach...być może to właśnie te!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...