Doskonałe spaghetti carbonara

Jedno z najszybszych i najprostszych dań makaronowych, które łatwo można zepsuć, chcąc nieco przedobrzyć. Gdy w upały nie chce się gotować, tu wystarczy naprawdę kilka minut w kuchni i współbiesiadnicy, którzy już oczekują na danie. Spaghetti alla carbonara w kilku prostych krokach. 

A muzycznie, z poniedziałku mam dziś taką fajnie szeleszczącą bossanowę, żeby móc już sobie wyobrazić wieczór przy dobrym winie i spaghetti carbonara. Posłuchajcie - Paul Desmond "Wave"...


Już nie pamiętam gdzie i kiedy zjadłam pierwszy raz spaghetti carbonara, jednak był to zły wybór. Dostałam makaron utytłany w jajecznicy. I i to ma być to wielkie "halo"? no c'man, są lepsze sosy! Przez kolejnych kilka lat nigdy w restauracji nie wybrałam carbonary, jednak czasem zdarzało mi się podjadać odrobinę z porcji męża, on carbonarę bardzo lubił. I tu dopiero okazało się, ze "jajecznica" to wcale nie jest to o co chodzi w tym wyśmienitym daniu. Przez długi czas nie podejmowałam żadnych prób przygotowania go w domu "no a jeśli nie ogarnę i zepsuję"? Aż tu pewnego dnia zaprosili nas na kolację z winem znajomi i przygotowywali właśnie carbonarę. Jak już podejrzałam kolejność działań w kuchni, okazało się, iż przygotowanie carbonary jest naprawdę bajecznie proste, serio! Dziś śmieję się sama z siebie gotując kolejny gar makaronu. A czasem robię carbonarę w wersji, którą podejrzałam u Jamiego Olivera - carbonarę z cukinią, albo w wiosennym wydaniu carbonarę ze szparagami - pycha!


Doskonałe spaghetti alla carbonara

Sosu do spaghetti carbonara się nie gotuje. Ot i to najważniejsze co należy zapamiętać. Makaron miesza się z przesmażonym na rumiano najlepszym boczkiem, a do tego wlewa żółtka rozkłócone ze śmietanką i parmezanem. No i ważne, żeby nie wylać całej wody z gotowania makarony. Kilka łyżek przyda się do ewentualnego rozrzedzenia sosu. To co, robimy?

1-2 łyżki oliwy
ok 100g wędzonego, surowego boczku lub pancetty
2 duże żółtka od wiejskich kur
50g śmietany kremówki 36%
50g świeżo startego parmezanu
kilka gałązek świeżego tymianku
250g świeżego makarony spaghetti
sól do gotowania makarony
świeżo mielony pieprz

Zagotuj osoloną wodę na makaron. Boczek lub pancettę pokrój w słupki. Wymieszaj żółtka ze śmietaną i parmezanem.

Na sporą patelnię wlej oliwę, wrzuć boczek i podsmażaj, aż stanie się chrupiący. Jeśli gotujesz świeży makaron będzie gotował się ok 3 minut, zatem poczekaj z jego gotowaniem, aż boczek będzie prawie gotów. Jeżeli używasz suszonego makaronu, gotuj go wg wskazówek na opakowaniu, a w międzyczasie smaż boczek

Odcedź makaron, zachowując kilka łyżek wody z gotowania. Przełóż odcedzony makaron na patelnię z boczkiem, dokładnie wymieszaj, aby cały pokrył się aromatyczną oliwą i oprósz całość grubo mielonym pieprzem.
Teraz ważne - zestaw patelnię z ognia, dodaj kilka łyżek zachowanej z gotowania makaronu wody, a następnie szybko wlej śmietaną z żółtkami i parmezanem. Energicznie wymieszaj (pamiętaj, by już nie podgrzewać, inaczej na patelni zrobi się jajecznica!). Od razu wykładaj na talerze i podawaj oprószone listkami świeżego tymianku i grubo mielonym pieprzem - pycha!

33 komentarze:

  1. Moje doświadczenia z carbonarą też nie były dobre. Ani te restauracyjne, ani domowe.
    Do tego wszyscy z miną znawcy pouczali: -Z samymi żółtkami! -Nie, całe jajka! -Jedno jajko na 100g makaronu -2 na pół kilo... Wrr! Grr!
    Dziękuję za ten post, bo Twoje przepisy udaje się wcielić w życie - mają rozsądne proporcje i są czytelne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje za dobre słowo ! To teraz z niepokojem czekam na wieści jak sie uda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam dwa razy. Za każdym razem bez zarzutu. Idealny smak. Faktycznie dodatek np.białego wina jest zbędny. Chrupiące kawałki boczku, masa jajeczno-śmietanowa i trochę świeżych ziół. Pyszności. Dziękujemy za przepis. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam się i zapraszam częściem :) pozdrawiam Kraków przy okazji :)

      Usuń
  4. super przepis ;))
    zrobilam troche z innymi skaladnikami...bo nie mialam parmezanu, ale dodałam sera długo dojrzewającego i wyszlo idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę i zapraszam na bloga po więcej przepisów :)

      Usuń
  5. CarbonaDa Ci się wkradła niechcący :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam carbonarę, choć raczej powinienem napisać "do tej pory uwielbiałem produkty carbonaro-podobne". Zwykle jakieś chemikalia z torebki albo Perun wie co gorszego z uczelnianej stołówki.
    Zrobiłem w podobnych proporcjach co w Twoim przepisie, jednak zamiast śmietany 36% użyłem gęstej 18%, zamiast parmezanu topliwą goudę, i oprócz boczku dodałem nieco dobrze uwędzonej kiełbasy wiejskiej. Niebo w gębie. Z tego zachwytu zjadłem na raz 3/4 całości, bo żal było mi przestawać jeść. Po wyżej wymienionych modyfikacjach przepis z pewnością trafi do mojej książki kucharskiej, gdzieś między chilli con carne, a kurczakiem curry. Proste, sycące i przede wszystkim przepyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) a kreatywność i własna twórczość w kuchni są najważniejsze!

      Usuń
  7. Przetestowane na rodzinie - i mąż i dzieci zajadali, aż miło było patrzeć :) Tyle że dla moich małych szkrabów (1,5 i 3 lata) zrobiłam z szynką. Polecam !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez przetestuje chociaz moje wloskie kolezanki twierdza ze do carbonary nie dodaje sie zadnej smietany. Ale moze to zalezy od regionu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak nie dodaje sie śmietany:)

      Usuń
    2. Dokładnie tak. Śmietana pasuje do carbonary jak skarpetki do sandałów. Niby można, ale jednak bez skarpetek jest lepiej. Tak samo tymianek.

      Usuń
    3. eee tam, w skarpetkach cieplej ;P

      Usuń
  9. Oczywiście, że się nie dodaje. To jakiś nasz wymysł. Ta prawdziwa na żółtkach jest tak pyszna, że kto raz spróbowałam już nigdy nie wróci do tej śmietanowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jadłam na samych żółtkach we Włoszech, ale jakoś mi nie smakowała! Ja lubię ze śmietaną i bez zółtek. Jakoś zawsze mnie stresuje widmo salmonelli czyhające w surowych jajkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też właśnie taką preferuję :)

      Usuń
  11. Po raz pierwszy zmierzyłam się z carbonarą i ku mojemu zaskoczeniu wyszła rewelacyjnie ! Bardzo dziękuję za przepis. Wrócę tu na pewno nie raz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :)) to teraz prosze spróbować carbonary z cukinią albo ze szparagami (oba przepisy na blogu) - pyszne są!

      Usuń
  12. Zgadzam się z powyższymi opiniami: zdecydowanie lepsza (i ponoć oryginalnie włoska) jest bez śmietany. A co do jajek - to zawszę dodaję tyle ile osób będzie jeść plus jedno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsza, nie lepsza, rzecz leży w czymś innym. Włosi są bardzo przywiązani do swojej kuchni. Spora ilość przepisów kuchni włoskiej jest po prostu niemodyfikowalna, zamknięta. Nie ma tam miejsca na jakąkolwiek fantazję. Jednym z takich dań jest właśnie carbonara. Tam po prostu nie ma śmietany i jakiekolwiek dyskusje z tym są bezcelowe. Danie ze śmietaną może się nazywać np. spaghetti z sosem śmietanowo-jajecznym, ale nie spaghetti carbonara.

      Usuń
    2. kuchnia ewoluuje, może i Włosi są przywiązani do swojej kuchni, ale nam Polakom chyba nie wypada w aż tak stanowczy sposób o niej dyskutować. Ja za eksperta od kuchni włoskiej (a nawet polskiej!!) się nie uważam. A carbonarę, dokładnie pod taką nazwą i ze śmietaną jadłam również w Italii :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. Jeżeli ktoś jest przywiązany do swojej kuchni to jednak należy to uszanować. Tak uważam. Również daleko mi do eksperta, jednak staram się poszerzać swoją kulinarną wiedzę. A w carbonarę ze śmietaną we Włoszech aż trudno mi uwierzyć. Poczytaj, jeśli masz ochotę, na temat kuchni włoskiej, możesz się wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć.

      Usuń
    4. Śmieszy mnie jak ktoś uważa, że jeśli ktoś jest Włochem to musi mieć kuchnię włoską w jednym palcu. Jakos w Polsce można znaleźć mnóstwo restauracji, które podają niejadalne polskie dania.
      A co do carbonary to pierwszy raz jadłam z tego przepisu i będę robić częściej :)

      Usuń
  13. Niestety przepis ten również jest na wyrób carbonara-podobny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ejże "wyrób" to może kiedyś bywał "czekoladopodobny" ale to określenie jest bardzo krzywdzące dla fantastycznego sosu z przepisu powyżej. srsly :)
      A może zgódźmy się co do jednego - wersji carbonary jest wiele, jednak, czy nam Polakom naprawdę tak stanowczo, z wyższością i zacięcie wypada dyskutować o jedynej słusznej wersji włoskiego klasyka? To jakby Włosi podjęli dyskurs, czy w bigosie ma być śliwka suszona, czy wędzona? czy jałowiec, czy bez. Albo żeby prościej - czy do klusek śląskich surowe, czy gotowane ziemniaki? mąka ziemniaczana czy nie?

      Usuń
    2. Nie do końca twoje przykłady są dobre. Dyskusję czy dawać śmietanę do carbonary czy nie można by przyrównać do dyskusji, czy keczup robić z pomidorów czy z papryki.

      Usuń
  14. Zawsze robiłem "carbonarę" ze śmietanką...przez całe lata... Ktoś pokazał mi taką właśnie wersję. Smaczna ale jak się okazuje to nie była carbonara... W tym roku jadłem carbonarę w fantastycznej rzymskiej knajpce i tak! nie ma tam...nigdy nie było i nie będzie żadnej śmietanki... Carbonara była genialna...zupełnie inna niż moja, inny smak, który nadaje tam smażony boczek i ser.. Amen!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak czasem bywa, że przez pół życia jesteśmy przywiązani do jedynej wersji jaka nam się wydaje słuszna, a tu ZONK bo ma być inaczej :)
      Serdeczności!

      Usuń
  15. Jadłam Carbonarę z troche innego przepisu. Obecnie szukam jakiegoś urozmaicenia, więc sprawdzę ten od Ciebie i zobacze, który lepszy! Po komentarzach widzę, że na pewno warto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pysznie to spaghetti carbonara wygląda, ja od zawsze uwielbiałam kuchnię włoską, świetny przepis

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...