Pięć kasz na śniadanie

Nawet nie wiecie jak ja kocham kaszę! No prawie jak ziemniaki :) Tyle, że ziemniaczaną miłość łatwiej mi rozwijać, bo cała nasza rodzina jest kartoflana. Ziemniaków na szczęście zbyt często nie zdarza mi się jadać na śniadanie, no chyba, że jest to hiszpańska tortilla, a podaje ją rodowity Hiszpan. Za to kasza na śniadanie jest świetna - kasza manna, jaglanka w różnych wersjach, a od kilku dni ze smakiem zjadam śniadanie z pięciu kasz. Och ugotujcie koniecznie, zakochacie się! 


Poranki pełne energii? Ależ bardzo proszę - budzę się ciut wcześniej, nastawiam garnek kaszy, w międzyczasie wypijam szklankę wody z sokiem z cytryny i plasterkiem imbiru. Poranna toaleta, kilka przysiadów i wymachów rąk. Kasza dochodzi "w gaciach" - okryta ręcznikami. Z parapetu okiennego gapi się na mnie kocica, nastawiam czajnik wody na herbatę, w tle staroć Cata Stevensa "Morning Has Broken". Dzień dobry!



Z kaszą zaprzyjaźniłam się w dzieciństwie. Najpierw kasza manna - na mleku, z czekoladą albo domową konfiturą wiśniową.  Potem odkrywałam kaszę jęczmienną - w krupniku, do gulaszu, w zupach grzybowych. Z jęczmienia był także pęczak, który mój ojciec, wędkarz gotował dla ryb. Jaka szkoda, że nigdy go w dzieciństwie nie spróbowałam i zachwyciłam się pęczakiem dopiero wiele wiele lat później. Moją uwielbianą w czasach nastoletnich kaszą była gryczana, palona, sypka. Smakowała orzechowo i pasowała mi do wszystkiego. Do dziś uwielbiam kaszę gryczaną z gęsią lub kaczką. Miałam fazę zachwytu kuskusem, bulghurem. Pokochałam podsmażaną polentę z kaszki kukurydzianej, szczególnie do ratatouille al dente, ale tej w sumie zjadłam w życiu najmniej.



A potem przyszły czasy małżeństwa, okazało się, że trafił mi się "egzemplarz" mało kaszowy. Z dziećmi też na początku nie było najłatwiej, ale dziś lubią już wiele kasz - gryczaną, pęczak, jęczmienną. Kaszą faszeruję drób i dodaję do duszonych mięs w ciemnym sosie. Z rzadka wciąż jadam jaglankę na śniadanie, ale jakiś czas temu zostałam poczęstowana bardzo przaśną wersją kaszy na śniadanie. Ponoć to "śniadanie mnichów buddyjskich". Mnie ten pomysł zachwycił i co kilka dni gotuję garnek kaszy, by zjadać go w różnych wersjach jako pierwszy posiłek.

5 kasz z odrobiną miodu i suszonymi śliwkami

Śniadanie z kaszą to solidna porcja energii na cały dzień z mnóstwem minerałów (magnez, żelazo, fosfor, cynk), a także witamin z gruby B oraz witaminy E. Spora dawka wysoko błonnikowej kaszy na śniadanie wspomaga pracę jelit, trawienie oraz usuwania nadmiaru tłuszczów i cholesterolu.

Kasza gryczana produkowana jest z gryki - zawiera sporo białka, dużo minerałów i witaminę PP, która wspomaga działanie witaminy C. Nie zawiera glutenu

Kasza jaglana powstaje z prosa - ma właściwości wysuszające i rozgrzewające, a także wzmacnia włosy i paznokcie. Nie zawiera glutenu.

Kasza pęczak powstaje z jęczmienia i uważana była za tę "gorszą" z jęczmiennych kasz, chociaż jest najbogatsza w wartości odżywcze.

Kasza kukurydziana jest oczywiście z kukurydzy. Ma sporo błonnika, beta-karotenu i witaminy E. Ponoć nie uczula, ale sięgam po nią rzadko, pewnie z braku wiary, że może być jeszcze produkowana z kukurydzy, która nie była modyfikowana genetycznie.

Kasza kuskus powstaje z pszenicy twardej, jest najmniej wartościową z kasz, za to ze względu na współczesne metody produkcji, jest błyskawiczna w przygotowaniu - wystarczy zalać ją wrzątkiem i odstawić na 5 minut.


5 kasz w mojej najukochańszej wersji
- z olejem lnianym z lnu złocistego, który nie ma w sobie goryczy

Byłam bardzo zaskoczona smakiem mieszanki pięciu kasz - chrupiące, łagodne, a jednocześnie ciut orzechowe ziarenka. Co chwila na podniebieniu inna struktura, a jeśli ciut ciut kasza się zrumieni na dnie garnka, dochodzi jeszcze szczypta dymnej nuty.

Pierwsza wersja 5 kasz jaką jadłam, zawierała jedynie łyżeczkę masła i szczyptę soli w wodzie do gotowania. Ja poszłam dalej - gotuję garnek lekko osolonej kaszy aromatycznej od świeżego lubczyku i liścia laurowego. I niech Wam się nie wydaje, że to już tylko "na słono" może być. Z taką kasza można zrobić wszystko!

Moje ulubione wersje:
- 5 kasz z 2 łyżkami oleju lnianego z lnu złocistego i kawałkami domowej śliwki suszonej
- 5 kasz z łyżeczką miodu, suszonym jabłkiem i suszoną wiśnią
- 5 kasz z suszonymi chipsami jabłkowymi, cynamonem i prażonymi pestkami dyni
- 5 kasz z podsmażoną na nierafinowanym oleju rzepakowym szalotką i mnóstwem natki pietruszki

Można wymyślać w nieskończoność.

Pięć kasz na śniadanie
dostałam tę zachwycającą miseczkę
przy kampanii Lubię Kaszę.
Bardzo przyjemna na śniadanie.
A że mam ją jedną jedyną,
kaszowe śniadania jadam sama ;)

porcja na 2 osoby

50g kaszy gryczanej palonej
50g kaszy pęczak
50g kaszy jaglanej
25g kaszy kukurydzianej
25g kaszy kuskus
gałązka świeżego lubczyku
1 liśc laurowy
1/3 łyżeczki soki
300g wody

Mieszankę kasz zalej zimną wodą w proporcji 1:1,5, czyli na 200g kaszy 300g wody. Dodaj 1/3 łyżeczki soli, przykryj garnek i wstaw na silny płomień. Od zagotowania wody gotuj kasze na maleńkim ogniu ok 15 minut. Bez odkrywania przykrywki zdejmij garnek z płomienia i otul go dużym ręcznikiem. Odstaw na 40 minut. Po tym czasie kasza będzie miękka i sypka. Wyjmij z niej liść laurowy i lubczyk. Gorącą kaszę mieszaj z przygotowanymi dodatkami i od razu zjadaj. 
Na początek koniecznie spróbuj kaszy z olejem lnianym - moim zdaniem jest the best! Jeśli gotujesz tylko dla siebie, połowę z powyższych proporcji odłóż pod przykryciem na dzień następny. Wystarczy ją podgrzać przez chwilę na patelni lub w mikrofali, a potem zjeść w zupełnie innej wersji smakowej. Pycha!


7 komentarzy:

  1. O to, to, to! Trzeba wypróbować!

    Tylko sie wtrące do tego oleju lnianego. Piszesz, że nie ma goryczki. I tak naprawde, jesli olej lniany ma goryczkę to jest już zepsuty. Nie powinien mieć w ogóle. Dobry olej lniany trzymany jest przez sprzedawcę w lodówce i ma 2- miesięczny termin ważności. Jestem taka mądra bo zaliczyłam olejowe warsztaty, a wczesniej skąpiłam sobie lnianego bo... gorzki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O lodówce wiem, terminie przydatności również, ale ponoć jest to jeszcze kwestia gatunku lnu. Wiele razy próbowała olej lniany i zawsze miał te "goryczkę", czy raczej "posmak", olej z lnu złocistego mnie zachwycił właśnie tym, że smakuje niezwykle łagodnie. Spróbuj kiedyś jeśli będziesz miała okazję i daj znać, czy Twoim zdaniem jest inny w smaku.
      Pozdrawiam :)
      Ka

      Usuń
    2. Jak bedę miała okazję to kupię dla porównania. A ten, który kupuję jest z "OGNIWO" i jest chyba ze "zwykłego" lnu. Przy nastepnej okazji dopytam o tą kwestię producenta. Mam wieeelki szacunek do tego człowieka, bo tam 2 ha pole lnu plewią ręcznie i nie spuszczają z oka żadnego etapu produkcji oleju. Ma to swój efekt w smaku i jakości.

      Usuń
  2. Z podanych proporcji wyszedł mi raczej beton niż sypka kasza :) Ale nie szkodzi, taka mieszanka smakuje rzeczywiście fajnie. Szukałam czegoś szybkiego na rano i to chyba jest dobry pomysł. Na razie jem z olejami: słonecznikowym, rzepakowym lub z dyni (wszystkie tłoczone na zimno) bo takie mam. Co wersja to inny smak, z dodatkami muszę jeszcze poeksperymentować. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jem od bardzo dawna kaszę na śniadanie. A jak jem przez kilka dni co innego, to już tęsknię za kaszą. Ostatnio jadam kaszę z amarantusa + czarną komosę + płatki i otręby gryczane niepalone + 2-3 orzeczy laskowe lub 1 włoski pokruszone. No i najważniejsze to łyżeczka masła klarowanego na sam koniec, już do miseczki. Radzę Ci spróbuj dodatek masła klarowanego do kaszy, wg mnie nie da się go niczym zastąpić. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, będę musiała spróbować :)

      Usuń
  4. Fajny przepis, ja dzis wpadalm na podobny pomysl, jako ze tez jestem milosniczka kasz. Ugotowalam razem ryz czarny, kasze gryczana, jeczmienna, jaglana i czerwona soczewice. Przyprawilam lekko sosem sojowym i innymi przyprawami, pomidorkami. Sycace, zdrowe no i pyszne. Ciesze sie, ze kasze wracaja na nasze talerze. Pozdrawiam!
    Laura

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...