Najzdrowszy kisiel świata na zimę

Już za chwilę ostatki, tłusty czwartek, koniec karnawału. Jeśli macie mieć wyrzuty sumienia po zjedzeniu pączka czy talerzyka faworków, odłóżcie je na półkę i nie smućcie się. Oto możecie dzień później nakarmić dusze pokarmem sezonowym, lekkim, zdrowym, a nawet... czekoladowym. Czekolada nie pyta, czekolada rozumie! Najzdrowszy kisiel świata w wersji zimowej to absolutna petarda - tylko trzy składniki, krótka chwila w kuchni i przepyszny smak - pomarańcze i czekolada. Zróbcie koniecznie!


Oooo jak bardzo czekolada i miłość, pomarańcze i miłość. Tak bardzo, że to słońce wczesnolutowe i te czerwone krwiste pomarańcze czasem wystarczają by pobudzić, obudzić i zaświecić od środka. Posłuchajcie dziś ze mną Sara Bareilles w "Love Song"...



Bywają takie dni, gdy w pędzie, gdy ledwo ogarniam rzeczywistość, a potem jakaś rozmowa, duży uśmiech, ziewaaaanie, które u mnie jest objawem pełnego relaksu i dobrego samopoczucia i świat wokół znów nabiera kolorów. W takich chwilach włącza mi się głód, ssanie wręcz na chwilę czułości, na mocne przytulenie albo na coś czekoladowego. Czasem tabliczka czekolady nie wystarczy, lepsze będzie obłędnie czekoladowe ciasto, czekoladowy budyń albo najzdrowszy, najpyszniejszy na świecie kisiel. Czekoladowo-pomarańczowy, bez grama cukru, czy mąki. Zachwycający smakiem, wyskrobywany łyżeczką ze szklanki do ostatniej kropli. I kto by pomyślał: siemię + pomarańcze + czekolada = zimowa miłość.

najzdrowszy kisiel świata - letnia odsłona

Od czasów, gdy siemię zażywałam, stosowałam i jadałam w celach zdrowotnych (płukanie włosów, remedium na kłopoty trawienne, wzmocnienie paznokci) minęło kilka dziesięcioleci. Dziś siemię jest nieodłącznym składnikiem naszych ulubionych dań. Dodaję je niemal do wszystkiego. Obowiązkowo do granoli, domowych bułek, chleba, koktajli. Posypuję prażonym siemieniem sałatki, dodaję do panierki, ale przede wszystkim gotuję z siemienia najzdrowszy kisiel świata. O jego wersji wiosenno-letniej poczytacie w tym poście. Nie ma co czekać jednak na czerwiec, ugotujcie kisiel z siemienia w wersji zimowej. Jest fantastyczny!





Siemię lniane zawiera ogromne ilości dobrych kwasów Omega-3, które poprawiają pamięć, wspomagają pracę mózgu i serca

jest źródłem lignanów (fotoestrogenów roślinnych), dzięki którym staje się potężną bronią w zwalczaniu nowotworów (szczególnie raka piersi)

dzięki zawartym śluzom siemię działa osłaniająco i regenerująco na układ pokarmowy (błony śluzowe przełyku, żołądka i dwunastnicy), poprawia perystaltykę jelit, przyspiesza metabolizm, upośledza wchłanianie glukozy (a tym samym wspomaga odchudzanie)

jest źródłem witamin i minerałów zawiera cynk, kwas foliowy, magnez, żelazo, fosfor, selen, białko, ogromne ilości zdrowego błonnika, witamin z grupy B i witaminy E (witaminy młodości)

Regularne spożywanie siemienia lnianego (ok 2 łyżek dziennie) fantastycznie poprawia stan włosów, skóry i paznokci, obniża ciśnienie krwi, a także poziom złego cholesterolu, działa przeciwzapalnie, wspomaga odchudzanie i poprawia nastój. 

Nasiona lnu zawierają związki cyjanogenne i enzymy, które je przemieniają w cyjanowodór, w chwili, gdy struktura ziarna pęknie. Jako, że enzymy są białkami, zalanie zmielonego ziarna gorącą wodą eliminuje ten proces i siemię jest bezpieczne. Dobrze jest samemu mielić siemię, gdyż związki w nim zawarte szybko się utleniają po zmieleniu ziaren. Do mielenia najlepszy będzie młynek do kawy lub dobrej mocy malakser (Thermomix, Vitamix). Jeśli używacie siemienia do koktajli, należy je zmielić i zalewać gorącą wodą, jeśli używacie całego ziarna, można je zalewać  chłodną wodą lub innymi zimnymi płynami. Kisiel przygotowuję na całych ziarnach, które miksuję w blenderze po ugotowaniu.




Delikatny, lekki, naturalny kisiel z siemienia lnianego to samo zdrowie! W zimowej wersji z czerwoną pomarańczą i czekoladą jest po prostu oszałamiająco pyszny. Zróbcie go koniecznie i dajcie znać, która wersja bardziej smakuje.

Kisiel pomarańczowo-czekoladowy z siemienia

3 łyżki (30g) złocistego siemienia lnianego (całe ziarna)
120ml wody
2 średnie czerwone pomarańcze (ok 200g waga po obraniu)
1 kropla olejku pomarańczowego (lub wyciśniętych kilka kropki aromaty ze skórki pomarańczy)
10g czekolady deserowej

Wersja klasyczna: zalej siemię wodą w niewielkim garnuszku, gotuj 3 minuty, lekko przestudź. Ciepły kisiel wraz z ziarnami zmiksuj z obraną pomarańczą i kroplą olejku. Jeśli nie masz naturalnego olejku pomarańczowego, obierz cieniutki pomarańczową skórkę z pomarańczy i skręcając ją w spiralę, wyciśnij 1-2 krople (tak jak barman przygotowując Old Fashioned). Połowę odlej do szklanki -> kisiel pomarańczowy. Do drugiej połowy dodaj czekoladę i ponownie zmiksuj -> kisiel pomarańczowo-czekoladowy.

Wersja na Thermomix: 
do naczynia miksującego wsyp siemię, wlej wodę, gotuj -> 4min/100°C/obr2
odstaw do przestudzenia na 10 minut
rozdrobnij -> 20sec/obr10
dodaj obrane pomarańcze i ponownie rozdrobnij -> 10sec/obr7
połowę wlej do szklanki
dodaj czekoladę  i ponownie rozdrobnij -> 10sec/obr7

Kisiel można jeść na ciepło (tak lubię najbardziej) lub po całkowitym wystudzeniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam częściej :)
ze względu na ogromną ilość spamu z robotów, zmuszona byłam wprowadzić weryfikację obrazkową i logowanie. Przepraszam za utrudnienia...
(uwaga - jeśli komentarz zawierał aktywny link, nie będzie publikowany)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...