Rok temu, dokładnie 25 kwietnia 2015 roku wstałam z kanapy i pobiegłam. Ja, która nigdy wcześniej w życiu nie czułam przymusu, ani nawet potrzeby, by się poruszać, po prostu wstałam i wybiegłam. Nikogo nie było w domu, założyłam na siebie cokolwiek sportowego, co znalazłam w szafie, włączyłam Endomondo i pobiegłam w las. I w zasadzie od pierwszego dnia zapisywałam notatki z tych wyjść, wybiegnięć, czasem krótsze, czasem dłuższe, część z nich wrzucałam na Fb. Dziś moja roczna historia, o początkach, o zdartych do krwi piętach, o #pobiegane, o pierwszych biegach ulicznych, ale też o nordic walking, endorfinach i o tym dlaczego nie ścigam się z nikim. Jeśli moja historia o tym jak wstałam z kanapy kogokolwiek z Was zainspiruje do ruchu, będę przeszczęśliwa!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pobiegane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pobiegane. Pokaż wszystkie posty
Koktajl owsiany - bomba witaminowa
Gdy nastaje chłodny marzec, powoli przerzucam się z gorących owsianek na nieco lżejsze ich wersje, czyli koktajle owsiane. Pokochałam je równie mocno jak najzdrowszy kisiel świata, dają całe morze wariacji smakowych, a składniki można dobierać według smaku albo potrzeb organizmu. Na przednówku staram się wspierać odporność dużymi dawkami naturalnej witaminy C. A tej jest najwięcej w całkiem niepozornych owocach, które nie rozumiem dlaczego stały się niemodne, czy nawet passe. Mowa o czarnej porzeczce, moim absolutnie najukochańszym owocu pochodzącym z polskich ogrodów. Dziś zatem absolutnie magiczny, przepyszny koktajl owsiany w kolorze burgunda. Wspaniały na drugie śniadanie!
Magiczny, wytrawny koktajl z młodym jęczmieniem
Jaka cudna, przepiękna wiosna! Popada gdzie trzeba i gdzie niekoniecznie ktoś chce, zawieje i zrzuci płatki kwiatów z wiśni, zaświeci słońcem i zachęca do wyciągnięcia bladych jak szparagi łydek ku światłu. Dziś ten wiosenny, słoneczno-wietrzny dzień był ciut ciut zaczarowany. Jak to się nie mal nigdy nie zdarza, miałyśmy z córką babski dzień. Na nasze kobiece sprawy, na bycie razem i na wspólne pichcenie wszystkiego co zdrowe. Miksując pomysły nas obu, zrobiłyśmy magiczny, wytrawny, zielony koktajl z młodym jęczmieniem. Zróbcie go koniecznie, jest nie tylko zdrowy i pyszny, ale tez świetny dla biegaczy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
