Wiosna w tym roku nieco mniej radosna, zimny kraj i wyjątkowo zimny maj. Czas na czytanie książek pod kocem i coś rozgrzewającego dla podniebienia. Nawet energii chwilami brak, by upichcić coś bardziej czasochłonnego, zatem wyskakuję tylko do ogrodu po kilka łodyg rabarbaru i w kilka chwil przygotowuję lekkie i szybkie rabarbarowe crumble pod kokosową granolą, którą zawsze mam w słoiku. Zróbcie sobie ten pyszny lekki deser, cudowny i bez cukru!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rabarbar. Pokaż wszystkie posty
Jogurt z pieczonym rabarbarem
Rabarbar jest zwierzęciem, które najbujniej rozmnaża się w naszym ogrodzie. Nim się obejrzę rabarbarowe liście jak skrzydła smoków zasłaniają pół rabaty, długie i chrupkie ramiona rozkładają się w tańcu, a na smukłej szyi jasnym pióropuszem kwiatów pyszni się najmodniejsza fryzura. Rabarbar to nie owoc, nie warzywo, nie roślina, to baletnica, która nieustannie zaprasza mnie do tańca w kuchni. Namawia na rabarbarową, zaczarowaną lemoniadę, zachęca do ususzenia, do zapiekania w kruchej tarcie z migdałami. A ja tnę różowe, jędrne łodygi, oblewam miodem i piekę. Pieczony rabarbar z jogurtem i migdałami to moje nowe, cudowne drugie śniadanie na przedsionku lata.
Mini serniczki rabarbarowe z kokosem
Kto już piknikował w tym roku ręka do góry! A kto ma w planach majówkę, piknik, wyprawę rowerową z podjadanym przystankiem pod lasem? Dla samej frajdy przygotowywania piknikowych dań fajnie jest zaplanować jakiś wypad "poza dom", by zjeść coś w parku albo leśnej polanie. Do piknikowego koszyka włóżcie na przykład wyczesane bagietki z łososiem, pyszną tartę botwinkową z kozim twarogiem, butelkę zaczarowanej lemoniady rabarbarowej, a na deser pyszne, wiosenne mini serniczki z rabarbarem. Jedzenie na trawie smakuje wspaniale!
Suszony rabarbar - cudowny!
No nareszcie! już nie mogłam się doczekać kiedy pojawi się nowe, świeże, rześkie, wiosenne. Jednym z ukochanych smaków, na który razem z dziećmi czekam każdej wiosny jest rabarbar. Najpierw zjadamy do na surowo - kroimy na plasterki, obtaczamy w brązowym cukrze i chrupiemy słodko-kwaskowe cudo. Ale w tym roku zrobiłam też coś zupełnie nowego, w czym dzieci już się zadurzyły - suszony rabarbar. Wyśmienity!
Czarny makaron z krewetkami i rabarbarem
Błyskawiczny, od ręki wymyślony szybki obiad. Po prostu spieszyłam się do książki, a wino było już w kieliszku. Czy wiecie, że pasta fresca (świeży, nie suszony i nie mrożony makaron) gotuje się zaledwie 3 minuty we wrzątku? Co powiecie na spaghetti nero z krewetkami i rabarbarem? Może być to nawet danie wiosenne!
Letni kisiel i zaklinanie owoców
Zamykanie lata w słoiki to jeden z moich ulubionych rytuałów w słoneczne dni. Zamawiam owoce u okolicznych rolników, u pana Krzysztofa na bazarku. Nastawiam kilka zmywarek słoików i przykrywek, które potem jeszcze wyparzam w piekarniku i biorę się za owoce. W tym roku znów sąsiadka obdarowała mnie ogromnymi owocami czarnej porzeczki, razem z tymi od pana Krzysztofa, przerobiłam w tym roku niemal 10 kg porzeczki. Do tego maliny, czerwony agrest, trochę truskawek. Jagody miksuję i zamrażam, a wiśniami, jeśli zdążę, zajmę się po powrocie z wakacji. Zawsze przy okazji owocowego przetworowania, robię nowy kisiel dla dzieci. Tym razem hitem jest kisiel malinowo-porzeczkowy z jogurtem i miodem.
Jelly-melanż rabarbaru z prosecco
Miałam małe 20-ścia lat. Soczyście zielony, ultrakrótki kostium, druga praca, wieczorne melanże po wysłaniu kolejnego numeru tygodnika do drukarni. Tu fotoedytor, tam dziennikarz, grafik ze skrętem, -nastu współpracowników i oto mała klitka na Powiślu przemieniała się w najbardziej odjechany klub z wyczesanymi drinkami. Tym razem David, nasz fotograf, na 32 metrach kwadratowych swojej rezydencji gościł niemal 30stkę młodych, zdolnych, spragnionych życia. Świat się właśnie przemienił, a przynajmniej jego polska rzeczywistość, Kluska właśnie debiutował z Optimusem na giełdzie (jeszcze nie wiedział, że 15 lat później będzie pasał owce i robił PrawdziweJedzenie). Ktoś kiwał się przy s.t.e.r.e.o, ktoś zmieniał kasety, guacamole z deptanego z fixem avocado, wino z byczej krwi, kilka oszronionych butelek kultowego EB, a David otwierał drzwiczki zamrażalnika w lodówce i wyciągał kilka czarnych i przezroczystych fiolek po filmach - c'mon guys - żelowe stożki w kosmicznych kolorach gładko prześlizgiwały się w przełykach.
Ścia lat później mam piękną formę, butelkę prosecco i bukiet rabarbaru - wczorajsze wspomnienie - dzisiejsza melanż z pieczonego rabarbaru i prosecco.
Pyszny torcik rabarbarowy
Bywam nieoryginalna, bywam samokopiowalna, bywam zachwycona rabarbarem.... zachwyćcie się, proszę różowo-zielonymi łodygami. Babcia mawiała - "po rabarbarze z cukrem, szklanka mleka"...mawiam i ja "po rabarbarze - szklanka mleka" :) I furda szczawiany, w końcu pyszność rabarbarowa trwa trak krótko... - jak powiedziała Ania Wrońska w majowej "Kuchni" - po szklance mleka, czy kilku sardynkach, żaden szczawian nam nie podskoczy :) W sezonie piekę tarty rabarbarowe, szykuję lemoniadę rabarbarową, uwielbiam robić pyszny rhubarb curd... i zaklinam w słoiki konfiturę rabarbarową... Lubię jeść sezonowo :0)
Kwaskowy krem, czyli lemon, orange i rhubarb curd
Kwaśno, cytrynowo, rześko - wiosennie? Od dobrych kilku tygodni mam fazę na cytrusowe klimaty. Ale to cytryna wygrywa wszystkie konkursy na smak. Uwielbiamy sorbety cytrynowe, cytrynowy cytryniak, jasne ciasto prosto z Capri - torta caprese al limone, margerytki - fantastycznie kruche cytrynowe ciasteczka, tarty soczyście cytrynowe i cytryna w daniach wytrawnych - kiftetach, krewetkach w cytrynowo-maślanym sosie, jagnięcych kulkach i pesto cytrynowo-pietruszkowym. Od dawna chodził też za mną domowy lemon curd, czyli krem cytrynowy na bazie jajek, cukru i soku z cytryn. Bo i taki słoiczek domowego kremu cytrynowego pobudza twórczą wyobraźnię - ech, do iluż pysznych potraw można by go użyć!
Różowa lemoniada rabarbarowa - trochę zaczarowana
Czy zauważyliście, że słowo "kompot" jest od jakiegoś czasu mocno passé? Dziś dzieci piją soki, koktajle, ice tea o różnych smakach, a kompot całkiem odszedł do lamusa. Ja w dzieciństwie pijałam kompoty wszelakie! Do dziś mam jeszcze kilkanaście metrów półek w spiżarni zastawionymi słoikami owoców na kompot - z agrestu, wiśni, renklod, mirabelek, gruszek, jagód, czarnych porzeczek. Magicznym i niemal "zaczarowanym" napojem jest zaś dla dzieci lemoniada. Lemoniada oznacza coś specjalnego - przyjęcie dla dzieci, wizytę szczególnie miłych gości - tych całkiem małych, może zabawę z sąsiadami w tajemniczej "bazie" pod lasem, albo piknik na polanie. Dzieci z Bullerbyn pijały lemoniadę! Zamknięta w butelce ze starym kapslem świetnie się mieści w koszyku wciąganym na linie do domku na drzewie. A mama, która tę lemoniadę przygotowuje jest oczywiście Najbardziej Wyjątkową Mamą na Świecie i żadnej inne dziecko Takiej Mamy Nie Ma ! Mamy zatem Dzień Mamy za pasem, zaraz potem Dzień Dziecka, co chwila planujemy pikniki - konieczna zatem będzie pyszna różowa i troszkę zaczarowana lemoniada :)
Konfitura z różowego rabarbaru
Wiosenne różowe łodygi bardzo krótko są dostępne na targu. Kiedyś moja teściowa miała własny zagonek rabarbaru i bardzo lubiliśmy wycinać długie jędrne łodygi, maczać w cukrze i chrupać na surowo - całkiem jak w dzieciństwie. Marzy mi się do mojego ogrodu ładna zdrowa karpa czerwonej lub różowej odmiany. Póki co syn wrzucił dziś dwa kilogramy rabarbaru do koszyka, jak robiliśmy weekendowe zakupy na bazarku. W niedzielę na śniadanie będą gofry, kwaśna konfitura rabarbarowa będzie do nich wspaniale pasować. A do obiadu różowy kompot rabarbarowy z miętą.
Mimo iż próbowałam robić rabarbar z różnymi przyprawami, w tym z cynamonem, z goździkami, pomarańczą, a nawet z whisky, to jednak najbardziej lubię po prostu mocny, intensywny smak i zapach samych łodyg smażonych z cukrem. Dla mnie powinny być one mocno kwaśne, lekko przełamane słodkim cukrem i tyle. Tak po babciowemu, bez wynalazków :) Ta konfitura jest mało słodka (tak w sam raz) i cudnie rabarbarowo-kwaskowa.
Tarta z rabarbarem i migdałami
Pamiętam jak Tata przynosił z targu wielkie bukiety rabarbaru. Mama gotowała z niego kompoty i piekła puszyste ciasta z dodatkiem migdałów. Początek ciepłej wiosny był zawsze rabarbarowy i botwinkowy. Najbardziej smakował nam różowy, świeży rabarbar pokrojony w niezbyt grube plasterki, obtaczany w cukrze i zjadany na surowo. Chrzęściło w zębach, cukier przełamywał kwaśność łodyg, a sok kapał z brody. Dopiero po wielu latach poszła fama jaki to rabarbar niezdrowy dla dzieci. Ja ewentualnymi niedobrymi właściwościami rabarbaru się nie przejmuję wcale. Jada się go tak rzadko, że chyba nie można się przejeść. Z ciast z różowymi łodygami najbardziej lubię tartę z rabarbarem i migdałami. Jest niezbyt słodka, a delikatna kwasowość nadzienia jest wspaniała w zestawieniu z kremowym wnętrzem i kruchym spodem.
Dziś po wielu dniach deszczu wyjrzało w końcu słońce. Absolutnie nie dłużej zwlekać z upieczeniem tego ciasta. Tarta wspaniale smakuje jeszcze ciepła, jedzona w ogrodzie na trawie z lampką chłodnego gewürztraminer.
Dziś po wielu dniach deszczu wyjrzało w końcu słońce. Absolutnie nie dłużej zwlekać z upieczeniem tego ciasta. Tarta wspaniale smakuje jeszcze ciepła, jedzona w ogrodzie na trawie z lampką chłodnego gewürztraminer.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






